Pokuszonym do obrony
Tym, których dręczy pokusa bronić pana boga Jezusa
kilka dobrych, bo zbawczych rad.
Takie wstawiennictwo przypomina mrówkę, co przed baranem broni slonia.
Wierzącymi tacy nie są, gdyż
będąc w wierze mieliby pojęcie
o niezniszczalności
i wszechmocy bronionego wiecznego.
Czy to nie pycha?!
Bóg, prócz niezniszczalności ma atrybut niepoznawalności, więc skąd baran albo owca wiedzą co boga obraża, a nawet gdy obrażalo, to czy obraża nadal?
Bóg ma przecież wszechmoc nieskończoną, on, co może stworzyć, taki głaz, którego nie podniesie, miałby bez jakiejś owcy z jakimś potwarcą sobie nie poradzić, toż to już nie głupota, a idiotyzm. Z gruntu wiary nawet herezja.
I niech paciorka albo koronki nie martwi, że obrażający, albo wręcz “wojujący” z bogiem ma się dobrze, a nawet lepiej od nich
i mimo upływu czasu piorun
w niego nie trafia.
Bóg, jako wieczny, nie śpieszy się wytargać mu uszów. Niewykluczone, że ma takich tyle, aż głowa boli, dlatego takie łajzy, wam niemiłe, pętają się po tym padole płaczu.
Ale spoko, przyjdzie czas i na nich, a wy zajmijcie się swoimi paciorkami i doskonaleniem
w naśladowaniu go.
I tak wam dopomusz buk😀
---------
2025
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania