Tymczasem

I znowu przyszła jesień... skończyła się letnia miłość

co nie wybuchła gorącem bo... lato deszczowe było...

I znowu przyszła jesień zaklęta w kolorach słońca w żółcieniach i czerwieniach choć... jeszcze czekam gorąca...

Jeszcze czekam

za chwilą

za tym iskrzącym spojrzeniem

I za tym niespełnionym

burzy gorącym płomieniem

Lecz...

znowu przyszła jesień złocona kolorami

Czujesz?

Mgły i chłód o poranku?

Nostalgię wieczorami ?

I babie lato co splata nam węzłem ulotnym dłonie

I niby chce związać na wieki

A potem w kałużach tonie?

...

Tymczasem zamiast w miłości zanurzam w herbacie usta

Gorzkiej w smaku jak miłość po której została

pustka

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania