Tytuł proszę dopisać samemu

Surowe doświadczenie jest budulcem. Surowe doświadczenie rdzeniem poezji i życia. A czym jest poezja, która ani nie bada życia, ani nie dotyka, ale tuszuje jego brutalną naturę poprzez metafory? Czym jest poezja, w której mądrość poety to wiedza z polonistyki, ale brak doświadczeń, przeżyć i charakteru?

 

Jest we mnie pogarda dla świata, ludzi i poezji. Jest we mnie pogarda dla świata, ludzi i sztuki. Jest we mnie pogarda. Nie zamierzam jej oddać. To surowe doświadczenie, które próbuję zatrzymać, zanim rozpędzone, rozpierdoli się o stół w restauracji albo kasę w sklepie. Zanim przejdę do rzeczy, zawsze robię dwa kroki do tyłu i patrzę spokojnie. A potem nie ma już rzeczy, a tylko przejścia pomiędzy przejściami, wśród przejść ludzkich, które tłumaczą związek dwojga myśli, chociaż to tłumaczenie nigdy nie powoduje zadowolenia, to przynajmniej posiada logikę. I boją się być autentyczni, bo wtedy całe piękno człowieka, które potrafi imitować poezja, staje się tylko romantyzacją życia, które ocieka potem, śluzem i katarem. Które codziennie stawia klocka, wyszcza się pod murem albo w krzakach. Które musi jeść i pić, przeklinać, krzyczeń i żyć pod cudze dyktando. A potem wymyślą sobie wolność, ale tylko taką, której nie można zdobyć, ale można hołdować. A potem ta wolność ich zniszczy, weźmie zakładników, nie pozwoli wyjść do świata, w obawie przed tym, że w raz utraconej kontroli człowiek poznałby prawdę o sobie.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania