Tytuł zbędny
nie mam już siły
żeby pisać o miłości
światło w kuchni
zgasło o szóstej
została tylko lodówka
mruczy jak stary kot
wszyscy śpią
albo nie żyją
czytałem dzisiaj gazetę
znowu wojna
tym razem trochę dalej
więc można zjeść kolację
kupiłem chleb
ale nie mam apetytu
nie pytaj mnie
o sens
o Boga
o poezję
poezja jest tam
gdzie śmieci
gdzie pęknięte krzesło
i kurz
na fotografii matki
czasem
chciałbym być liściem
żeby spaść
i nie robić hałasu
Komentarze (5)
Nie, tutaj nie ma magii... są fajne momenty, ale to nie jest to, do czego przyzwyczaiłeś mnie
Bez oceny...
Wzloty i upadki w tym przypadku lekki upadek. Postaram się żeby nastepny był lepszy
Nie jest taki zly jak myslisz . Moja ocena to 3 .
A ja spytam cię o boga czym kim tobie jest? Ale nie ma sensu pytać o sens? Dla mnie sens to miłość. Boga wyobrażenia nie mam a hałas nie lubie hałasu ale lubię głośną muzykę. Chciałbyś być liściem żeby spaść można spaść na przykład z łożka będąc człowiekiem bycie rośliną to przejebane.
Eee to dobre było nawet ale kurde inaczej zapisane, a nie taka drabinka ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania