U Ciebie zawsze było nad ranem
Spadam we mgle Jego smutnych oczu. Okulary odłożone na stolik. Ten pan kiedyś był mały. Jest gdzieś obok, ale nie chce się pokazać. Mleczny widok. Koszulka nocna, gęsia skórka. Jego oszołomienie. Bierze sobie, najpiękniejszy ktoś na świecie.
Komentarze (1)
Bardzo podoba mi się tytuł, jest jakiś taki miękki, kojarzy mi się czule.
Jest w tym wierszu coś, coś co mnie urzeka. Mleczność kojarzy mi się z zamgleniem, ale też z pierwszymi razami... ładnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania