U progu do wieczności
ciepły koc na zimowe wieczory
porzucone buty u drzwi
szyby zachodzące parą
dymiącego barszczu
i nie tylko
pękaty wielki wóz zasnął w zaspach
dokądś radio od rana kolędujesz
z wiatrem po pustej drodze
ciepły koc na zimowe wieczory
porzucone buty u drzwi
szyby zachodzące parą
dymiącego barszczu
i nie tylko
pękaty wielki wóz zasnął w zaspach
dokądś radio od rana kolędujesz
z wiatrem po pustej drodze
Komentarze (21)
Wiesz co mi się podoba: Wielki Wóz w zaspach i radio z wiatrem na pustej drodze ?
I fajnie, że zaczyna się niewinnie.
Pozdrawiam ?
Olgierdzie, uchwyciłeś najbardziej wokalne momenty w miniaturze. Super. Pozdrawiam ?
Nie czytałam, ale zgaduję, że jest o pustyni.
Bettina, grunt to mieć intuicję, i tutaj ona Cię nie zawiodła. Pozdrawiam ?
Całuję.
T. Nowak
Oczekiwanie (fragmenty)
W takie wieczory na nic się nie czeka,
słucha się dzwonka, co u sani brzęczy,
smaga się konie, biegnące z daleka
po horyzontu skrzypiącej obręczy.
Po co się martwić, głos twój nie wywoła
miłego chłopca na odległość źrenic.
Jeszcze wyjść można z krajobrazu koła,
ale nie można jego smutku zmienić.
Jeszcze się z wieńcem zjawią u nas goście,
zabębni zima i flet wrzaśnie ostro;
a wy na czapkach pawie pióra stroszcie,
a ty się ubierz w białą zamieć, siostro.
I znów stoimy, każde w swoim oknie,
z czołem na szybie, z nieruchomą twarzą;
może się zjawi, ręki twojej dotknie
i jego oczy policzki ci sparzą?
Grain, dziękuję za T. Nowak Oczekiwanie, ładne fragmenty. Pozdrawiam ?
A można nawet przeczytać tak:
Dymiącego barszczu, i nie tylko, wielki wóz zasnął w zaspach.
Że święta jeszcze się dopiero zbliżają, może do nas trafią, jak wóz się obudzi, droga zaludni...
To oddzielenie pary od barszczu wynikło w moim odczycie z zastanowienia, czy nie powinnaś była napisać "pary z dymiącego barszczu". Zabrakło mi "z". Teraz w mojej wyobraźni w wersie zaistniały dwa barszcze. Para barszczy:)
No i przez to zastanowienie oddzieliłam całkiem parę od barszczu. Parą zachodzą okna, a barszcz leży w zaspach, w wozie pełnym wigilijnych potraw:
ciepły koc na zimowe wieczory
porzucone buty u drzwi
szyby zachodzą parą
dymiącego barszczu
i nie tylko
(pełen) wielki wóz zasnął w zaspach
dokądś radio od rana kolęduje
z wiatrem po pustej drodze
Ale to tylko na potrzeby własne te przemeblowania w wersach. I żeby pokazać Ci, jak czytałam.
Trzy Cztery, wstawiam podpowiedzianą wersję, równolegle do pierwszej, bo podoba mi się pomysł :) Pozdrawiam ?
Ten ciepły koc kojarzy mi się z samotnością, jakby tylko on ogrzewał... ale ten ktoś czeka na gości i szykuje wigilijne dania, może akurat w tę noc nie będzie sam, chociaż zaspy sugerują co innego, niemniej w radio słychać kolędy i tylko patrzeć jak na pustej drodze pojawi się jakiś zabłąkany wędrowiec... może przyciągnie go zapach barszczu i dźwięk kolęd...
Bardzo mi się podoba ten wiersz 6
Pozdrawiam
Martyno, ujęłaś świąteczną nostalgię z nadzieją. Pozdrawiam ?
Rozwiazanie, bo mnie się nie podoba samotność w takim dniu... ciężko jakos wtedy.
MartynaM, to prawda, niemniej święta zawsze mają swój klimat. ?
Rozwiazanie↔W guście mym ów klimat i nastrój:)↔Aczkolwiek na upartego, można by sobie wyobrazić, że owe radio jeszcze gdzieniegdzie działa i same ze siebie rozsyła kolędowe fale, ale nie ma komu słyszeć, gdyż ta wyjątkowa Wigilia jest już gdzie indziej. Ech... tak mnie dziwacznie naszło:)↔Pozdrawiam?:)
Dekaosie, wszystko na fali i od święta:)) Pozdrawiam ?
Nastrojowe, na plus..
pozdrawiam
Anyż, dziękuję za czytanie i plus...:) Pozdrawiam ?
Bardzo fajna piosenka,chyba że się mylę 5 pozdrawiam ?
Monia, miniaturę odebrałaś jako piosenkę i to jest fajne, bo wszystko jest w zasięgu wyobraźni czytającego. Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam ?
Piękny
Dziękuję ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania