Poprzednie częściUboczne efekty życia

Uboczne efekty życia

czego ty ode mnie chcesz

codziennie różne stacje

mięśnie jakby rozpięte na krzyżu

zbyt duża odpowiedzialność

raz do przodu innym razem na minusie

nie ma ideałów

trzeba gryźć paznokcie

 

czego się gapisz natrętny kliencie

ukradkiem widzę twoje szydercze miny

twarz wyrażającą zniecierpliwienie

twarz smutną poważną kpiącą

 

tu krzyczy maleńkie dziecko obok rozmawiają o pobycie za granicą

gdzieś dwa kroki dalej odzywa się telefon

ręce przewijają przez skaner

draże drażetki czekoladki

smakowe jogurty i chipsy

toczą się powoli wagoniki o okrągłych buziach

prosiaczki zagryzające stres

przekarmione zbyt chronione dzieci

 

zaraz pęknę stanę się czerwona

zostanę kupą mięsa jak ta wątroba w foliowej torebce

gdzie ja jestem?

bodźce docierają z niesamowitą siłą

kręci się wszystko

 

tracę punkt zaczepienia

czy mam liczyć pieniądze głosy uśmiechy spojrzenia już nie wiem

 

zaraz eksploduję

opuszczę stanowisko

albo ktoś mnie uderzy

wstrząśnie porządnie jak muchę packą

ale chwila też mam swoje dropsy

 

czas na stabilizatory

- przerwa - słyszę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania