Uchu
Kupiłeś kiedyś sowę? Ja tak, ogólnie chciałem największą, najmądrzejszą i białą. Jak zwykle dałem się zagadać i dostałem małą, wyliniałą, szarą kulkę. Nie wiadomo gdzie kuper, a gdzie dziób, zawsze takie bidy po przygarniam. Karmisz i poisz to małe gówienko. Zasypia wtulone w twoją szyję. Co rano skrzeczy, chce jedzenie, a ty myślisz czemu nie przygarnąłeś gołębia.
Nagle wszystko się zmienia, pióra, pazury i dziób. Już nie jest brzydkim kaczątkiem, tylko dorosłym puchaczem, niezwykłej urody.
I kocham tego skrzekacza bardzo, nawet od szopa jest ukochańszy.
Komentarze (17)
https://m.youtube.com/watch?v=nnPjqw7PqQ4
:)))
Gorzej jak karmisz ratlerka a wyrasta rottweiler.
Tak jest. Mój sp.tata kupił mi kaukaza, a miał być taki piesek do kolan ?
Aż by się chciało takiego puchacza przytulić. Fajny opis.
Pst.. brzydki, nie brzytki
Dziękuję.
Tak się jeszcze zastanawiam... Zawsze wydawało mi się, że sowy "robią" uhu przez samo h. Być może obie formy są poprawne, ale tak na wszelki wypadek zwracam uwagę.
Tak "uhu" to według słownika jest poprawny odgłos sowy ale mój Iwan, tak przeciąga, stąd to " uchu" :)
To z niemieckiego. :)
cos_ci_opowiem a jak czysty ptak z Austrii?
Sowy, w zależności od gatunku "robią" tak: Puszczyk "huu-hu" lub "huuuuhu";
płomykówka "chri", pójdźka "kuwit kuwit" lub "puijit-puihit" Sowa uszata
zaś "nu-u-u-u-u-uhu".
cyt. "Ptaki" F.Vilcek Bratysława 1987
Tjeri, to jak widać nie jest tylko zwykłe uhu ?
Jako płomykówka oświadczam uroczyście, że żadnego "chri"mkania nie uprawiam! :)))
Nie ma to, jak dobra inwestycja:)
Opisać inne moje zwierzaki? Jest ich sporo. Sowa nie była kupiona tylko przygarnięta z azylu dzikich zwierząt.
Oo, czyli to real opis! Super, masz bubo? Duży? Napisz coś więcej!
Spory, przywieziony z Polski. Nie mogłem biedaka zostawić, teraz jest ze mną w Kanadzie. Ale serio, pierdoła z niego straszna.
Agata Durka samo przewiezienie nie było pewnie proste.
Sowy są przefantastyczne. Najbardziej kocham płomykówki, ale inne gatunki też są wspaniałe. Koło domu stacjonują mi uszatki (czyli obok puszczyka najliczniejsze w Polsce sowy), ale niedawno słyszałam też głos włochatki. A puchacza tak w naturze nigdy nie widziałam (w zoo tylko). Zazdraszczam!
wychować puchacza to osiągnięcie
Nie da się :)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania