"Ucieczka z miejsc ukochanych"
Wciskające się w krew życie,
zostało zlepione czymś nienależnym,
obojętnością.
Usidlony przez kolejną piosenkę dla
kończących pod ulotnym mostem snów*,
wpatruję się w swoją kobietę obok,
głębszą niż oczekiwanie na łzy szczęścia.
____________________________________________
* Ulotny most snów - opowiadanie Jun’ichirō Tanizaki
Komentarze (6)
"Wciskające się w" nie brzmi dobrze. Dlatego proponuję - Przepływające przez krew życie... lub Obecne we krwi życie...
"wpatruje się w swoją kobietę obok" - "swoją" jest niepotrzebne - wpatruję się w kobietę obok brzmi bardziej tajemniczo, nie taka kawa na ławę z dookreśleniem. No i wpatrujĘ, bo ja wpatruję
W tytule jest literówka.
Beloniusz, dzięki
dzięki, nie, wciskające się w krew - to mogły być jkandydatki na żonę, na kochanki.
inne osoby, np. szukające wsparcia empatią
swoja kobietę, bo nie sąsiadkę, albo dzwoniąca dwa razy listonoszkę
przeredagowane, czy przefiletowane?
NO!
fragles, tak jak podlotki zmierzają w dorosłość, tak ty zapierdalasz w niepoczytalność
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania