Uciekając przed niedźwiadkiem
Szli sobie leśną dróżką, aż tu nagle zauważyli groźnego niedzwiedzia.Ruszyli więc pędem przed siebie i biegli szybko w poszukiwaniu schronienia, aż w końcu zauważyli na swej drodze jezioro.Wskoczyli więc do wody i zaczęli płynąc ile mieli sił mając nadzieję, że zdołają zbiec groźnemu zwierzaczkowi.Niedźwiedź w końcu dobiegł do jeziora, ściągnął z siebie futro, gatki i nagi wskoczył do wody powodując chwilowe rozwarstwienie wody we wszystkie strony.Płynął dosyć nieudolnie, ale na tyle dobrze by zbliżyć się na niebezpieczną odległość do uciekającej pary.Gdy dopłynął już prawie dopłynął do uciekającej pary, nagle coś między nogami zaczęło mu się powiększać i powiększać coraz.Otóż okazało się, że tak podniecił się widokiem pięknej pani w mokrym podkoszulku, że krew uderzyła mu tam gdzie nie potrzeba i spowodowała spęcznienie pewnej części ciała, która osiągnęła takie rozmiary, że pociągnęła niedźwiadka w dół i spowodowała jego utonięcie.Zdołali więc ujść niebezpieczeństwu i bezpiecznie dopłynąć do brzegu by wyżąć mokre mokre ubrania i je osuszyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania