Uciekająca młodość
Dawno nie pisałam nic rymowanego, więc oto jest i ten wiersz:) Mam nadzieję, że się spodoba ^^
Rozchodzimy się w ciemności,
nie ma dla nas już młodości.
Przeminęła wraz z latami,
uleciała między nami.
Czasem w myśli się oglądam,
szarych statków poszukuję
i w odmęty wód zaglądam,
czemu nic tutaj nie czuję?
Pierwsza miłość, zakochanie,
bicie serca przebiegłego,
dzisiaj biegnę hen do niego,
gdzie to jesteś me kochanie?
Wszystko stare, wyblaknięte,
takie trochę... trochę zmięte,
kartka tyle prostowana,
już nie będzie taka sama.
A mi smutno, tak troszeczkę,
że nie umiem ich doceniać,
i tak mimo wszystko zawsze
kilka wspomnień chcę pozmieniać.
Woda zimna, taka czarna,
czy ma przyszłość będzie marna?
Czy odwróci się zwierciadło
i pokaże, co dziś spadło
do tej wody, mego serca.
Wszystko się tak pomieszało,
takie jakieś nietożsame,
życie w znak się nie raz dało
i pamięci los zmieniło.
Czemu myśli nie są same,
bo wraz z nimi wątpliwości
czasem chcą powodem złości
stać się znikąd, z siebie same.
Dzisiaj myśli nawiedzają
i spokoju mi nie dają,
co by było gdyby nogi
mnie powiodły w inne drogi.
Komentarze (6)
Bardzo miła odmiana, przyjemnie wyszło, choć w jednym wypadku ten rym troszkę się rozjechał. Poza tym nie mam żadnych uwag, wiersz jest bardzo spójny i składny, poza tym wybrałaś sobie ciekawy temat. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania