Uciekam bardziej w samotność
W katakumbach mojego milczenia
dusza do serca łańcuchem przypięta.
Do serca, co bije tak mocno,
że chciałaby zerwać swe pęta.
Cała ranami pokryta,
więc jak ma się przed nim obronić?
A nie ma wokół nikogo,
kto by od razów zasłonił.
Serce jest bezlitosne
i ślepe jak los człowieka,
więc bije jak oszalałe
i nie chce ni chwili poczekać.
Wreszcie ją kiedyś zabije
i skończy się ciągła udręka,
lecz kiedy jej bić już nie może,
zaraz się kruszy i pęka.
Uciekam bardziej w samotność,
gdy wokół robi się tłoczno,
by duszę swoją ochronić
od serca, gdy bije zbyt mocno.
Komentarze (16)
Mocne a zarazem ciepłe w swej wymowie
Marabut ile razy byłeś już zakochany i kochałeś?☺️
Pytanie skomplikowane jak życie.
Marabut to jest proste pytanie :)
Jeżeli chcemy o czymś rozmawiać, najpierw musimy to zdefiniować. Problem polega na tym, że definicja miłości dla każdego z nas może być inna. To, co miłość oznacza dla mnie, niekoniecznie będzie tym samym dla Ciebie. Posługujemy się więc tym samym słowem, ale nie zawsze mówimy o tym samym. Dlatego pytanie, choć z pozoru proste, jest w rzeczywistości niezwykle skomplikowane.
Chowasz się za pięknymi słowami:) miłość z gatunku tej prawdziwej :)
Miłość to dostrzeganie nędzy drugiego człowieka i umiejętność bezwarunkowego poświęcania się dla niej. Cała reszta to miłości warunkowane.
Te słowa nie są piękne są trudne i zobowiązujące.
To jest ta jedyna prawdziwa Lumi.
Nie ma gdzie wstawić 🖐🏽za ten komentarz. Za wiersz już poszła.
Marabut no to ile razy wlaśnie takiej ????☺️
S.Voyager 🌼
LumiMoże uznasz moją odpowiedź za wymijającą, ale tak naprawdę była tylko jedna prawdziwa i szczera. I to jedna jedyna w całej historii ludzkości. Każda następna była już jedynie próbą naśladowania tej pierwszej — z lepszym lub gorszym skutkiem. Tak więc, jeśli mam być zupełnie szczery, moja odpowiedź brzmi: nigdy tak nie kochałem. Nie oznacza to jednak, że nie próbuję i że do końca życia nie będę próbował.
Marabut ja też nie ...może stąd ta tęsknota:)
Lumi W sercu każdego człowieka jest miejsce, którego nie da się wypełnić niczym innym, jak tylko tą jedną, jedyną miłością. I jeżeli próbujemy wypełnić je czymkolwiek innym, nigdy nie będziemy do końca szczęśliwi. Zawsze będzie nam towarzyszyło uczucie pustki, nieokreślona tęsknota za czymś, czego nie potrafimy nazwać. Bo tęsknota rodzi się gdzieś głęboko w naszej podświadomości, poza zasięgiem rozumu i świadomych decyzji. Możemy przekonywać samych siebie, że niczego nam nie brakuje, możemy próbować zastępować tę miłość innymi uczuciami, ale podświadomości nie da się tak łatwo oszukać. Ona przechowuje to, czego świadomość czasem nie chce pamiętać. I choć rozum nie zawsze potrafi zrozumieć, za czym tęsknimy, serce doskonale wie, czego potrzebuje.
Marabut ejjjj z tego co pamiętam 25% bądź 30% populacji na świecie ma wrażliwość emocjonalną ejjjj zsynchronizuj się z kimś w miłości....to trudne to prawie cud to nie jest oczywiste ☺️ to ,,coś,, to wielkie coś uważam 😌
A przecież istnieje pewna instrukcja, jak tę miłość odnaleźć, zrozumieć i zsynchronizować z własnym życiem. Napisał ją niemal dwa tysiące lat temu święty Paweł w swoim Hymnie o miłości:
„Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą. Nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje”.
(1 Kor 13,4–8, fragment w brzmieniu Biblii Tysiąclecia)
Myślę, że trudno o piękniejszą definicję. Święty Paweł nie mówi nam, kogo mamy kochać, ale pokazuje, jak kochać. Nie opisuje miłości jako chwilowego uniesienia, lecz jako świadomą postawę wobec drugiego człowieka.
Może więc największym dramatem człowieka nie jest to, że nie potrafi odnaleźć miłości, ale to, że czasami ją odnajduje, a nie potrafi rozpoznać.
Uwielbiam :)Hymn o miłości ❤️ Boss mi się mi widzi :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania