UCIEKINIERZY
UCIEKINIERZY
Wieczór wylezie,
ucieknę wraz z Tobą,
gdy mnie przekonasz,
co też wpełźnie na nas,
uciekinierów gonionych
przez noc, lecz
...wdepniemy w miłość?
Stąpniemy w ropuchę, skryła się
poczwara, by wskoczyć na lico.
Nie przegap, patrz Boże, dmuchaj
miechem w serce, abym w noc
nie tulił damy z twarzą płaza.
A tuż za zakrętem nie park,
nie zaspany. Zlazły się nam
stadnie gapie, ośle mordy.
Cisza wpadła w dołek, chwila
w stos targowisk. Noc nie może
zgubić, dłoń zastać kopyta!
A jak błazny dotrą...do nas,
w pocałunek, wtedy tylko
trutka, broń znów, nieskuteczna!
Miłość ogłupieje, śmiechem
czułość pierzchnie, nastrój, pęk
alejek...bazar, katarynka.
Wieczór wylezie,
ucieknę wraz z Tobą,
gdy mnie przekonasz,
co też wpełźnie na nas,
uciekinierów schwytanych
przez noc.
Komentarze (1)
3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania