Ucz mnie pokory
Wiesz - ja lubiłem zachmurzone niebo
Celtyckie chóry przy dębowych stołach
Gdy garson milcząc Guinnessa nalewał
I krzepnął spokój bo świat mnie nie wołał
W ramionach grozy czy też w brzasku chwały
Topiłem obłęd który wciąż dojrzewał
Świat wydawał się być niedoskonały
Dla ambicji i wewnętrznych przemian
Ceniłem piękno ponad wszelką miarę
Budząc nadzieję rozsiewałem smutki
Karmiłem ciało i traciłem wiarę
Grywając w barach za butelkę wódki
Słowa spłonęły wiatr rozwiał popioły
Spojrzałem w studnię swojej ciemnej duszy
Wieczność odkryłem w okruszkach pokory
Kroplą odwagi zło pragnąc wykrztusić
Dzisiaj rozumiem dokąd ten świat zmierza
Wszyscy to wiemy lecz nikt nic nie zmieni
Chcę być świadectwem Twojego przymierza
Panie coś stworzył tę przepiękną Ziemię
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania