Uczucie
Jej ciało zwiotczało, niebieski oczy już nie tuliły iskier życia.
Koniec, po prostu koniec.
Jacek P. wstał z kolan i niemal z bezgraniczną pobożnością nakrył nagie zwłoki śnieżnobiałym prześcieradłem.
Od sztywnych już kończyn odpiął, zakończone igłami, wężyki. Kropelki krwi powoli zebrały się na ich końcach, Niczym czerwone diamenty lśniły w świetle brudnej żarówki.
Jacek P. staranie zwinął resztę aparatury, wkładając ją do plecaka firmy „Campus”.
Ubrał czarne skórzane rękawiczki i podniósł masywny, stalowy kanister. Ostatni raz spojrzał na przekryte ciało i odszedł.
Jacek P. podszedł do swojej ukochanej, zaczął głaskać jej krągłości, muskać ustami delikatną skórę. Gorący oddech zostawił kropelki mgły na budzących pożądanie kształtach.
Długo podziwiał jej wspaniałą sylwetkę, kochał ją, kochał tą jedyną miłością, która potrafi oddać wszystko za kilka chwil.
Nawet życie.
Jacek P. podniósł kanister, delikatnie odkręcił korek wlewu paliwa i zaczął wlewać gęstą czerwoną ciecz.
Krew jednym nieprzerwanym strumieniem nikła w czeluściach baku motocykla.
- Pij moja kochana – Jacek P. szeptał do bezdusznej maszyny – Pij jesteś moim skarbem, jesteś moim życiem.
Kiedy ostatnia kropla zniknęła w czarnej pustce, Jacek P. wsiadł na motocykl i powoli ruszył w kierunku innego miasta. Odjechał by szukać tego czego pragnie jego miłość. Szukać drogocennego paliwa.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania