Uczucie bez przyszłości
Fascynuje mnie ten moment,
Gdy buduje się ta więź.
Jak i kiedy powstać może?.
Dzieje się czy chcesz czy nie.
To prawdziwie bardzo dziwne.
Widzisz ją dziś pierwszy raz.
A na prawdę czujesz gdybyś
Znał ją już od wielu lat.
Brak mi czasem ludzkich słów
By powiedzieć co dziś czuje
Może serce mi szwankuje,
A być może też mój mózg?
Zamiast myśleć. On baluje,
Bo mi też się kręci świat.
I po nocach zamiast spać,
Po co ciągle myślę o niej?
Jak już wiem, że to stracone?
Nie mam szans,
Ktoś już wczesniej wziął ją sobie.
Miał ten fart.
Gdzie zgubiłem
Szczęście moje? Jak?
Nie chcę myśleć, ale chcę
Przypominać te spojrzenia.
Hipnotyzowały mnie.
Czekać znowu na nie trzeba
By na sobie poczuć je.
I ponownie się hipnozie
Poddać Tobie, to mój cel.
Nie wiem po co, ale jednak.
Miło mi gdy myślę o niej.
Jakoś cieplej wtedy wiesz?
Nawet kiedy nic nie wyjdzie.
Twoja nie jest i nie będzie
I nie wołaj jej już więcej.
Czym prędzej uciekaj.
Zostaw mimo łez.
W ciszę zanurz się bezwiednie.
I cierpliwie czekaj.
Minie, przecież wiesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania