Udawane marzenia
Zamknięty ptak poprzez kraty spoziera
i radość udaje
udaje, że śpiewa
Patrzy na bezkres w niebo wysoko
i choć serce rwie się
on
udaje, że nie chce
Wciąż gra główną rolę
aktor w złotej klatce
lecz kiedy nikt nie patrzy
udaje, że marzy
Komentarze (30)
Martwica z maski na własnej uwięzi.
Coś w tym jest co mówisz.
Maurycy Pod warunkiem, że ten stan nie wywołuje choroba. Tak jeszcze po przemyśleniu stwierdzam.
00.00 Wszystko zależy jeszcze jak się zdefiniuje chorobę, ja ta po przemyśleniu:)
Ale dobrze kombinujesz.
I tak upływa całe życie na udawaniu. Gdzie jest prawda? Ciekawe. Pozdrowienia!
Prawda to, kto nigdy nie udawał niech pierwszy rzuci kamieniem!
Bardzo dziękuje Bożeno za zerknięcie i podzielenie się refleksją.
Pozdrawiam serdecznie!
Zaskakujące. Bo wszystko jest jasne i zrozumiałe aż do ostatniej linijki. Dlaczego udaje, nawet gdy nikt nie patrzy? Przed sobą udaje? Tak się przyzwyczaił do spełniania czyichś oczekiwań, że sam już nie wie kim jest i czego potrzebuje? Ciekawe. Pozdrowienia:)
No i właśnie postawiłaś właściwe pytania:)
Bardzo dziękuje za pochylenie się, nad tymi kilkoma zdaniami:)
Pozdrawiam również:)
Bardzo odpowiada moim klimatom. Uwielbiam gdy ważne treści przekazywane są w stosunkowo prostych słowach.
Piękne, Maurycy.
Pozdrawiam serdecznie.
Nie lubię kawy, ale uwielbiam jej zapach, taki paradoks:) Za to lubię Twoje pisanie i cieszy mnie, że Ty tak odbierasz moje pisanie, tu nie ma chyba paradoksu:)
Dzięki bardzo Cofftee :)
Najciekawsze to udawanie przed sobą, że się marzy. Taki zapewne półstan, zawieszenie, czyli zaczynam - ech nie, nie warto.
Podobno, kiedy przestaje się marzyć, starość dopada. Czy ja wiem... bez marzeń, których zrealizować nie można jakby spokojniej, lepiej.
Pozdrawiam:)
Dzięki bardzo za wizytę i komentarz.
Pozdrawiam również:)
Wczoraj przeczytałam, ale nie miałam czasu skomentować. Bardzo mi się podoba ta metafora z ptakiem w klatce. Jakoś tak mi się skojarzyło, ze te kraty to wynikają z naszych kompleksów, sami się ograniczamy, chcemy być kimś innym, niż jesteśmy do tego stopnia, że sami ze sobą nie potrafimy być szczerzy.
"Udaje, że marzy" Czyżby nie miał już sił na marzenia? Bardzo pobudzasz myślenie tym wierszem.
Piątka ode mnie i poranne pozdrowienia!
Chyba każdemu zdarza się być takim ptakiem, a kraty budujemy sobie najczęściej sami... Kiedyś zwróciłem uwagę na kanarka któremu otworzyłem klatkę żeby mógł sobie polatać po pokoju. Ptaszek zrobił kilka okrążeń pomieszczenia i ku mojemu zdziwieniu wrócił do klatki... Wydało mi się to takie nierealne wtedy.
Dzięki Justysia za przemyślenia, jak zawsze bardzo cenne.
Pozdrowienia ode mnie:)
Witam
Jak często udajemy szczęśliwych i wolnych. A gdzieś zamknięte myśli szukają otwartych drzwi. Udawane marzenia nie pozwolą wyjść z marazmu osamotnienia. Jednak czy to jest złe? Myślę, że czasem nie można inaczej. Nie każdy potrafi. Najważniejsze, aby nie ranić tym innych uczuć, innych ludzi.
Pozdrawiam majowo
Czasem prawda bywa zabójcza, więc nieraz troszkę udawania nie zawadzi, byle nie przesadzić, bo jest cienka linia od... no właśnie :)
Super Pasjo za pochylenie się nad tym wierszem i cenny dla mnie komentarz.
Pozdrowienia majowe odsyłam z uśmiechem:)
czy można udawać, że się marzy? ciekawa kwestia. dobry wiersz
Dzięki bardzo.
Wiersz coś jakby wybitny.
Ja tylko udaję, że myślę a czasami, że wiem, albo że nie, ale teraz będę wiedział co jeszcze można.
yanko wojownik
Czy wybitny? Chyba nie, ale cieszę się, że jakoś Ci tam wpadł w oko.
Czasem „udawanie myślenia” wychodzi człowiekowi na zdrowie...:)
Bardzo dzięki za wizytę i komentarz, doceniam.
Pozdro!
Ładny, prosty, ale podoba mi się. Masz w swoich wierszach taką lekkość; nie zgub jej.
Będę się starał nie zgubić:)
Dzięki bardzo Ench:)
Specjalnie nie czytałem komentarzy.
ML→Świetny tekst. Mało słów, a tak dużo powiedziane.
Klatka to taki dziwny twór, że zamknięty jest ten wewnątrz, jak i ci na zewnątrz, bo też nie mają dostępu do tego co wewnątrz.
Chociaż tak sobie myślę, że czasami, w pewnych sytuacjach, człowiek marzy o wejściu do ''klatki''. Chociaż na chwilę.
Ważne, by mieć świadomość, że można z niej w każdej chwili wyjść
W tekście Twym, udaje, że śpiewa, udaje, że chce, a jedno co nie udaje, to tylko to, że marzy.
Rzecz jasna→* * * * *
No, no DD rozbiłeś na atomy swoją interpretacją ten tekst i dodam bardzo trafną, bo tak jak w matematyce - i - daje plus, to tutaj ostatnie „udawanie” raczej nie będzie udawaniem.
Bardzo cieszy mnie Twój komentarz i dzięki bardzo za niego!
I tak każdy z nas w masce zamknięty w klatce przemija
Dzięki bardzo za pochylenie się i komentarz!
Kiedy nikt nie patrzy on naprawdę marzy o tym czego jeszcze nie doświadczył, zwłaszcza wolności.
Pozdrawiam.
Bardzo dzięki za przeczytanie i przemyślenia!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania