ufam
zapach śledzi i kokainy
miesza się w moje urodziny
kadzidła marihuana
kochana zachwiana
na kolanach
składa hołd pogańskim bogom
blaskiem zło świeci jaśniej
odchodzi człowiek od wiary
tonie w grzechu i złym słowom
odchodzę w eter duchowy
z posypaną głową popiołem
życie jest żywiołem
ufam Jednemu Bogu
on karmi mnie obok z ptakami
nie lękam się jutra
najgorsza pobudka
żyć na wesoło
Komentarze (3)
Wiersz jest ewidentnym zaprzeczeniem postawy osoby wierzącej .
Kadzidło nie idzie w parze z marihuaną
zło nigdy nie świeci
a wierzący nie kłamią się obcym bogom
Nie jest najgorsza pobudka życie na wesoło ale życie wymaga również mądrości i roztropności oraz wierności więc wszystko zbalansowane być musi.
Jednym z owoców Ducha Świętego jest radość .
nie kłaniają"
Lubię taki styl.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania