Ujawnij się
Nocne niebo goryczą pachnie,
nad myślą rozpływa się szara mgła,
a me spojrzenie — niewidzialne —
z czasem zapragnie dotknąć dnia.
Myśl we mnie buzuje, nieodłączna,
jak własna, nieuciszona jaźń.
Gdy jej szepty we mnie zaiskrzą,
na skórze pamięci wyrośnie ślad.
Dusza powabnie szepcze swą twórczość,
pióro na drewnie zostawia znak.
Pośród zarośli, pośród nocy
szukam drzwi do nieznanych światów.
Czy klucz do Narnii otworzy drzwi,
czy tylko sen poprowadzi mnie?
Czy za nimi czeka światło,
czy kolejna zasłona mgły?
Postać krzyczy, już zadyszana,
lecz jej głos cichnie jak śmierć.
Czy doczeka świetlistego ranka,
nim odważy się ujawnić swój byt?
A jeśli nikt jej nie usłyszy,
jeśli wołanie rozpłynie się w mgle —
niech choć echo po niej pozostanie.
Ujawnij się.
Ujawnij się.
Komentarze (1)
„Lecz po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien”.
To z „Jest taki samotny dom” Budki Suflera.
Czytać lub słuchać trzy razy dziennie, na czczo. 🙃😇 A za wiersz piąteczka.
P.S.
No może nie ptaki tylko ptak🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania