ukojenie

Czasem, gdy wspominam szczęście nasze

Światła w mej samotni szybko gaszę.

Siadam w kącie mego pokoju,

Myśli nie dają mi spokoju.

 

Sięgam po pióro, szukam ukojenia

W wierszach poszukuję zbawienia.

Czy to już depresja,

Czy zwyczajna presja?

 

Oczy więc zamykam,

Okien nie domykam.

Drażni moje ciało chłód,

Lecz bardziej serca lód.

 

Łza jedna za drugą spływa,

Twarz maska przykrywa.

Chowam smutki w kąt,

O depresjo, idź już stąd!

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Neurotyk 08.03.2016
    A ten wiersz już bardzo przypadł mi do gustu:) Użyłaś już słów bardzo dużo mówiących, obrazujących ból i cierpienie, słów zapadających w pamięć jak "samotnia", "maska", presja", – te słowa niosą duży ładunek emocjonalny i dlatego budują cały nastrój w wierszu, własnie takich słów szukaj, nie wyszukanych, ale nie banalnych, taki złoty środek :) 5 zasłużone :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania