UKRWIENIA UST NIEUSTANNE DRŻENIE
konarów ramiona wijąc się
uporczywie szukają źródła szeptów
słodko i wytrwale droczących się
z pulsującym pragnieniem
i jego nieustanną mantrą
przebiegle uległą na przekór
codzienności wydumanym światom
jątrząc nieustannego głodu
dłoni pożądanie
błądzących ospale
z niedowierzaniem...
nadmiernie ostrożne w dotyku
wyczekane i spragnione usta
bezgłośnie szepczą
o czasu wstrzymanie
karku kąsanie
dłoni skrywanie
Komentarze (5)
Odległość mięknie w słowach, tęsknota zmienia kształt. Przepiękne.
Dziękuję
Mocno "wydumany", nieskładny świat tego tekstu. I wciąż sadzisz paskudne byki - jak ten: "usta szeptają" - brr
No patrz... Paskudny byk...
Zmienione
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania