Ukryty Potomek #Prolog

Zaczynało się ściemniać, a ciepły dzień przemieniał się w chłodną noc. Ludzie i zwierzęta wrócili do domów, aby przygotować się do zapadnięcia w sen. Niektórzy odważyli się zostać jeszcze na zewnątrz, albo hałasować po godzinie policyjnej. Jednak szybko przeradzało się to we wrzaski.

 

Po moście szedł wysoki i młody mężczyzna o kruczoczarnych, długich włosach i ledwo widocznym zaroście. Funkcjonariusze, pilnujący porządku w mieście, mijali go jakby go nie widząc. Jego szmaragdowe oczy zdawały się świecić. Zatrzymał się przed małą chatką. Z pod płaszcza wyją małe dziecko, owinięte zieloną chustą. Zapukał do drzwi, a te jak za magicznym dotknięciem się otworzyły. W mieszkaniu stała młoda kobieta o blond włosach i niebieskich oczach.

 

- Rafael - szepnęła i zaprosiła mężczyznę do środka.

 

- Wybacz Margaret, ale teraz się śpieszę - i podał jej zawiniątko. - W zamku nie jest bezpiecznie, więc proszę, zaopiekuj się nim. Ma na imię Matias.

 

- Dobrze, tylko wiedz, że będzie miał tutaj naprawdę ciężkie życie - nie czekając na odpowiedź zamknęła drzwi.

 

- Żegnaj synu - szepną w kierunku drzwi i zniknął.

 

Kobieta po zamknięciu drzwi od razu zaniosła dziecko do swojego pokoju. Wyjęła go z pieluszki i położyła koło siebie na łóżku. Jej uwagę przykuła srebrna obręcz na nóżce dziecka. Były wypalone na niej runy. Jako jedyna z wioski potrafiła je przeczytać dzięki Rafaelowi. Na obręczy było zaklęcie chroniące przed nadmierną ilością mocy. Margaret nie myślała jednak nad tym za dużo, ponieważ szybko wpadła w objęcia morfeusza.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • little girl 06.06.2016
    Nawet ciekawie się zaczyna ;) 4
  • zaciekawiony 07.06.2016
    "Ludzie i zwierzęta wrócili do domów" - zwierzęta też miały domy?

    "Jednak szybko przeradzało się to we wrzaski." - czyli właściwie co się robiło?

    "Z pod płaszcza wyją małe dziecko" - zła forma czasownika, powinno być "wyło" (Z pod płaszcza wyło małe dziecko).

    " Jako jedyna z wioski" - która jest też trochę miastem
  • Kajamoko 07.06.2016
    Ja myślałam, że tam miało być "wyjął", ale nie jestem pewna xD
  • Hiroki 07.06.2016
    1. Chodziło o las, nory, itp.
    2. Dopiero później będzie dlaczego były wrzaski.
    3. Nie miało być "wyło" tylko "wyją", różnica w słowach chyba jest aż nadto widoczna, prawda?
    4. Oj, przepraszam za ten błąd, zapomniałam, że napisałam, że to wioska. Sorcia XD
  • Hiroki 07.06.2016
    Hiroki *wyjął
  • Kajamoko 07.06.2016
    Podobało mi się. Błędy jakie widziałam zostały wymienione przez zaciekawionego. Zostawiam 5 i czekam na następne
  • vilemo 07.06.2016
    No tak, znowu" cudowny" zaciekawiony. Tylko potrafi jęczeć i nic więcej. Podoba mi się. Wstęp jest na tyle ciekawy, że zachęca do przeczytania dalszych części. Pal licho błędy! Liczy się treść. A jak ktoś będzie chciał cię wydać to od tego mają edytorów tekstu i żaden zaciekawiony nie jest nam tu potrzebny. Daję 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania