Ukrzyżowanie Pentiora cz.1

Postanowił umrzeć za miliony niosąc swój własny krzyż na górę zwaną Jemiora.Szedł tak i szedł, aż po kilku kilometrach siły go upuściły i nie mógł dalej o własnych nogach iść sam.Pojawił się jednak ochotnik, który zgodził się nieść krzyż aż do końca jego wędrówki.Nazywał się Augustymiusz, w barach potężny i silny niczym szalejący z wściekłości byk i bez większego wysiłku wziął na swe twarde i niezniszczalne plecy kilkudziesiącio kilogramowy krzyż i szedł tak jeszcze 5 kilometrów, aż w końcu dotarł na szczyt góry, gdzie czekał już tłum nie mogący doczekać się całej ceremoni ukrzyżowania.Zardzewiałe gwoździe kąpały się w occie i czekały na swoją kolej do wbijania młotkiem a żołnierze mający dokonać procedury wbicia gwoździ ostrzyliby sobie zęby na samą myśl o połączęniu się ze sobą w jedną całość krwi i rdzy.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania