Ulica Aliny
czas ponad marzeniem
nielogiczny jak księżyc
opatrzony łzami
po imieniu
śladem rybackich barek bez potomstwa
gdzie włos pszeniczny
w spojrzeniu
umilkł
arytmetycznie odwrócone zegary
i krzyk
rzucony pod nogi
ostatnim tchnieniem Alinie
pocałunek
przywodzi o szaleństwo
odczytanych z ciszy
imion
tam oceaniczna niemoc
stroi nadzieję
ślepo przerysowując litery
na lodzie
jako liryczny łyżwiarz
wpada w przerębel
niespokojną obietnicą
po krawędzi poematu
Komentarze (11)
Super. Tutaj podobają mi się całe zdania, jakby w umyśle piszącego pojawiały się od razu całe. Jedno zastrzeżenie mam do "odmętów utraconej nadziei" ale drobne. Przy następnym czytaniu zauważam, że pierwsze wersy każdej strofy też są niezłe. Czas ponad marzeniem, liryczny łyżwiarz, oceaniczna niemoc... Tytuł...
A i jeszcze "bezgłośnie" nie ma wiele mocy, jak dla mnie... Nie gniewaj się, utwór jest rewelacja.
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor, pisząc bywa że brnę na bezdroża, a Ty wyłapałeś błędy, za co dziękuję. Nie mam problemu z sugestiami, bo to pomaga ulepszyć tekst.
Masz tutaj absolutną rację odmęty i nadzieja nie idą w parze, co do bezgłośnie też się z Tobą zgadzam. Fajnie, że ogólnie Ci się podoba. Poprawiam z myślą, że na lepsze. Pozdrawiam ?
podoba mi się, lekko się czyta, nie można powiedzieć, że nie ma sensu jak w większości wierszy oderwanych, oklejonych od rzeczywistości. Ciekawe zestawienia zwrotów, działa na wyobraźnię. 5.
D.E.M.O.N, cieszy mnie Twój odbiór i intryguje nick D.E.M.O.N, Nie wiem, czy znasz K.M.F.D.M:) Pozdrawiam.?
rozwiazanie - widzisz, nie znałem do tej pory, człowiek codziennie się uczy czegoś nowego. a ja jestem Demonem ulicy, Demonem poezji itp, itd, nick musiał być charakterystyczny, jakoś tak mi się spodobał, że go używam w Internecie, w grach sieje postrach! he, he. ?
Parę zmian widzę. Też jest krawędź poematu zamiast szaleństwa. Fajnie wiedzieć, co było. Inaczej się odbiera.
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor, zmieniłam i jak wiesz była wyraźna tego potrzeba, a to pierwotna forma dla porównania.
Ulica Aliny
czas ponad marzeniem
nielogiczny jak księżyc
z morderstwem opatrzonym łzami
w imieniu
lato bez pomostów śladem barek rybackich
gdzie włosy pszeniczne
i spojrzenie przerażone gniewem
w szepcie
arytmetycznie odwrócone zegary
krzykiem podcinanych gardeł
rzuconych pod nogi
w ostatnim oddechu Alinie
śmiertelny pocałunek
przywodzi o szaleństwo
gdzie z grobowej ciszy
słychać imiona
oceaniczna niemoc
w odmętach utraconej nadziei
bezgłośnie rysuje na lodzie
litery
lirycznego łyżwiarza
pochłoniętego w przerębel
niespełnionych obietnic
na krawędzi szaleństwa Aliny
Dziękuję za powrót i czytanie. Pozdrawiam.?
liryczny łyżwiarz
pochłaniany w przerębel
niespełnioną obietnicą
- liryczny łyżwiarz to pewnie łyżwiarz figurowy. niespełniona obietnica sprawia, że wpada do przerębli. Pochłania go głębina. Ciemna, pozbawiona światła woda, pod lodem. "Oceaniczna niemoc" po letniej przygodzie.
Mnie najbardziej podoba się ten fragment z łyżwiarzem. Może dlatego, że jestem świeżo po przeczytaniu artykułu o dwudziestotrzylatku, który kilka dni temu wpadł do wulkanu, do Wezuwiusza? Pewnie to się jakoś połączyło w mojej głowie. Chłopak zachwiał się stojąc na krawędzi Wezuwiusza, stracił równowagę i - wpadł! A tu, u Ciebie (dalej) mamy: "na krawędzi poematu Aliny".
A odnośnie do tekstu: troszkę nie bardzo wygląda środkowy wers w przytoczonym przeze mnie fragm..
"Pochłaniany w przerębel".
Może go jakoś inaczej zapisz?
Trzy Cztery, moment na krawędzi może zmienić wszystko, tak jak upadek do wulkanu... o którym wspomniałaś. Dziękuję za komentarz, pomógł obiektywnie spojrzeć na tekst, co nieco zmieniłam. Pozdrawiam. ?
Rozwiazanie↔Można się zadumać. Choćby księżyc z symboliczną tajemnicą ciemnej strony. I tęsknota jakby.
I czas, niestety w jedną stronę. I krawędź przerębla. Mam skojarzenie z "horyzontem zdarzeń."
Albo z rzuconym pionowo kamieniem. Zatrzymuje się w najwyższym punkcie, na nieskończoną krótką chwilę?
Ni ruch, ni bezruch. Coś pomiędzy. Sam nie wiem, skąd takie skojarzenia, z Twoim tekstem?
Czasami tak mam↔Pozdrawiam?:)
Dekaosie, podoba mi się Twoja interpretacja szczególnie z wyrzuconym w górę kamieniem i w założeniu momentum w punkcie zawieszenia. Super:) Pozdrawiam ?:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania