ulica na której hula wiatr
mogłabym iść tą ulicą
jeszcze z tysiąc razy
rozwieszać spojrzenia na oknach
i szarpać nimi grube zasłony
wypatrywać żebraka siedzącego w milczeniu
rzucić pieniądz
i zrzucić bagaż złych uczynków
mogłabym czuć zapach
śmierdzącej benzyny
unoszący się tam
gdzie wszystko traci węch
mogłabym
ale nie będę
wiatr wraz z liśćmi zamiotł już
twoje kroki
Komentarze (1)
oj, już powinno być pozamiatane. Owidiusz uczył, że miłość nienawidzi zwłoki. A czy wchodzi się dwa razy do tej samej miłości?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania