Jakie to przyjemne. Taki sobie felietonik, pisadełko, ale jak miło się czyta (zwłaszcza, kiedy cierpisz podobne męki co bohaterka). Nie rozumiem jednego zwrotu, mianowicie "za chińskie "rz"". To jakieś powiedzonko własne?
Miło mi i zapraszam do opowieści o moich zwierzakach.;)
Freya22.11.2016
Jak ktoś nie miał kontaktu z takim stworzeniem, to nie bardzo będzie wiedział jakie to wyzwanie. Osobiście uważam, że jeszcze wyższą poprzeczką jest posiadanie fretki. Fajny tekst, bardzo osobisty, nawet jeśli się czegoś w nim nie rozumie, to i tak jest cieplutki. ;-)
Komentarze (11)
Jakie to przyjemne. Taki sobie felietonik, pisadełko, ale jak miło się czyta (zwłaszcza, kiedy cierpisz podobne męki co bohaterka). Nie rozumiem jednego zwrotu, mianowicie "za chińskie "rz"". To jakieś powiedzonko własne?
Tak, własne.
AndreaR A co oznacza?
Tyle samo co " Za cholerę", tylko w mniej oklepanej formie.;)
Ha, ha, Houdini ;) Ja tu się na, conajmniej, biograf naszykowałem a tu psikius! I do tego fajny psikus;) Nie ma co, jestem Twoim fanem;) 5
Miło mi i zapraszam do opowieści o moich zwierzakach.;)
Jak ktoś nie miał kontaktu z takim stworzeniem, to nie bardzo będzie wiedział jakie to wyzwanie. Osobiście uważam, że jeszcze wyższą poprzeczką jest posiadanie fretki. Fajny tekst, bardzo osobisty, nawet jeśli się czegoś w nim nie rozumie, to i tak jest cieplutki. ;-)
Moja ferajna potrafi zaleźć za skórę:)
Zapraszam dalej.;)
Jak zwykle genialne; P uwielbiam twój styl pisania. Lekko przyjemnie, po prostu super. Zostawiam zasłużone 5;)
Dziękuję i zapraszam.
Iluzjonista z niego niezły ha, ha :) Ubawiłam się czytając, 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania