Ulotność
zawiesiłam wzrok na śnieżno białej firanie
targanej powiewem wiatru
patrzę lecz nie odróżniam obrazów
słyszę lecz nie rozpoznaję dźwięków
czuję pustkę jakiej nigdy nie było
wszystko jest przecież po coś
przyszłość będzie przeszłością
przeszłość wygrywa z teraźniejszością
teraźniejszość nigdy się nie wydarzy
strach zaciska oczy
nie chcę widzieć otaczającej rzeczywistości
Komentarze (8)
strach zaciska oczy rzeczywistości
tak bym zakończył, bez wycierania się w firankę
ulotność to wyświechtane, zmieniłbym na przepustowość, albo bardziej dramatycznie na
smok, injektor czyli zawór bezzwrotny
być może żartowałem
być może żart mnie rozśmieszył :) fajnie że chciałeś przeczytać i nie sugerujesz mycia okien bo trochę zimno.
Plus za asertywność. Z tekstu wynika że peel nie chce oglądać otoczenia a nie że otoczenie ma przed nim pietra. Gdyby to był ten, pożal się boże, komentator, no to możnaby pójść w taki surealizm, ale ten ... jest tutaj.
A treść zatrzymuje. Mnie też, bo w marszu trudno odcisnąć piątkę
ireneo czasami każdemu przyda się malutki przystanek. Dziękuję za wizytę!
Ciekawy, intrygujący wiersz. Pozdrawiam i wystawiam ocenę 5.
Dziękuję za miłą wizytę. Pozdrawiam serdecznie !
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania