Ułożyć twarz
Sprawdziłem klucz w kieszeni.
Jeszcze raz.
Położyłem dłoń na klamce.
Metal.
Poprawiłem kaptur,
jakbym miał wejść do obcego mieszkania, a nie do niej.
Próbowałem odsunąć moment,
w którym mnie zobaczy,
zanim zdążę ułożyć twarz.
Za drzwiami przesunęło się krzesło.
Puściłem.
Nacisnąłem po sekundzie.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania