Ułożyć twarz

Położyłem dłoń na klamce.

Metal.

 

Sprawdziłem klucz w kieszeni.

Jeszcze raz.

 

Poprawiłem kaptur,

jakbym miał wejść do obcego mieszkania, a nie do niej.

 

Próbowałem odsunąć moment,

w którym mnie zobaczy,

zanim zdążę ułożyć twarz.

 

Za drzwiami przesunęło się krzesło.

Puściłem.

 

Nacisnąłem po sekundzie.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Asteria 3 miesiące temu

    Spontan teraz w cenie :)

  • NinjaC 3 miesiące temu

    Spontan też czasem stoi pod drzwiami. Dzięki - dobrze to złapałaś.

  • AlexHalley 3 miesiące temu

    Ładnie zawieszony ten tekst jest w tej jednej chwili...

  • NinjaC 3 miesiące temu

    Tę chwilę próbowałem złapać. Dzięki.

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    I pytanie znów, co łączy peela z osobą wewnątrz 🤔

  • NinjaC 3 miesiące temu

    Łączy tyle, że jeszcze otwieram ;)

  • JagVetInte 3 miesiące temu

    NinjaC To ja poczekam w takim razie aż drzwi się otworzą 😏

  • Dusza_boli 3 miesiące temu

    Kolejna mikroscena z ogromnym napięciem emocjonalnym. Świetnie budujesz dramaturgię. Brawo!

  • NinjaC 3 miesiące temu

    Dzięki, czasem wątpię w te miniatury a takie komentarze dają paliwo. Pozdrawiam.

  • Roma 3 miesiące temu

    Muszę za Duszką: pięknie potrafisz w niewielu słowach oddać emocje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania