Ułożyć twarz
Położyłem dłoń na klamce.
Metal.
Sprawdziłem klucz w kieszeni.
Jeszcze raz.
Poprawiłem kaptur,
jakbym miał wejść do obcego mieszkania, a nie do niej.
Próbowałem odsunąć moment,
w którym mnie zobaczy,
zanim zdążę ułożyć twarz.
Za drzwiami przesunęło się krzesło.
Puściłem.
Nacisnąłem po sekundzie.
Komentarze (10)
Spontan teraz w cenie :)
Spontan też czasem stoi pod drzwiami. Dzięki - dobrze to złapałaś.
Ładnie zawieszony ten tekst jest w tej jednej chwili...
Tę chwilę próbowałem złapać. Dzięki.
I pytanie znów, co łączy peela z osobą wewnątrz 🤔
Łączy tyle, że jeszcze otwieram ;)
NinjaC To ja poczekam w takim razie aż drzwi się otworzą 😏
Kolejna mikroscena z ogromnym napięciem emocjonalnym. Świetnie budujesz dramaturgię. Brawo!
Dzięki, czasem wątpię w te miniatury a takie komentarze dają paliwo. Pozdrawiam.
Muszę za Duszką: pięknie potrafisz w niewielu słowach oddać emocje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania