Ułuda błękitu

Pływałem w ziemi,

patrząc na niebo z głębin.

Chwytałem się korzeni,

byleby być bliżej.

 

Łamałem głazy,

wyrwałem korę

z wątłego ciała,

stając się niczym innym

jak kwiatem.

 

Brudziłem swe płatki,

kaleczyłem liście,

by nawet jako kwiat

wyglądać jak korzeń.

 

Ach, gdybym tylko wiedział,

gdyby choć jedna myśl mnie naszła,

że to, na co patrzę,

to woda, a nie niebo.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania