Uluru
Głaz który leży
Na sumień tysiącach
Co krew i pieniądze
Mieszały bez końca
Historię znaczyły
Piętnem cierpienia
Zawsze tak skore
By życie odbierać
Ten kamień magiczny
Zcalony z tą ziemią
I z nią oddany
Aborygenom
Ich przy nim blisko
Pokoleń tysiące
W zgodzie z naturą
Z wiatrem i słońcem
Żyło szczęśliwie
Na ziemi tej razem
Aż białe żagle
Zwieściły zagładę
Ten stróż krainy
Na końcu świata
On tylko milczy
On nie rozpacza
Jak krew co krzepnie
Kolory swe zmienia
Tym przypomina
Że tu skamieniał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania