Aborcja w Polsce – w Polsce aborcja jest dopuszczalna jedynie w trzech kwalifikowanych przypadkach dopuszczanych przez prawo, [1]:
ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu[1]),
badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej[2]),
zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży[2]).
Występowanie okoliczności określonej w pkt. 3 stwierdza prokurator, pozostałe dwa lekarz inny niż przeprowadzający zabieg, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety[3].
W przypadku kobiety małoletniej, bądź ubezwłasnowolnionej całkowicie konieczna jest zgoda jej rodziców bądź opiekunów prawnych, a w przypadku, gdy nie są w stanie jej wyrazić bądź ciężarna ma mniej niż 13 lat także sądu rodzinnego[4].
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny twierdzi, że w Polsce rocznie wykonuje się ponad 100 tys. aborcji, organizacje pro-life, że 7-13 tys.[5]. 15% zabiegów dokonuje się poza granicami kraju[6]. Od 1997 roku w Polsce wykonywanych legalnie jest kilkaset aborcji rocznie[7].
Neurotyk musi być przyjęte przez Sejm i większość parlamentarną, a nie ma szans, żeby przeszło, bo w PiS są przeciwnicy też takiego restrykcyjnego prawa. Spokojnie.
Sama też kiedyś byłaś "niemyślącym płodem"... Zastanawia mnie to czy ludzie, którzy są za aborcją, chcieliby być zamordowani w pierwszych etapach swojego życia.
Neurotyk dziewczyny, spokojnie, każdy widzi, to, co widzi. spokojnie, nie ma takiej ustawy, mozna przerwać ciązę ze wzgledu na zagorżenie życia matki, koniec tematu.
Neurotyk *ad personam i rzeczywiście, nie powinno się takowych używać. Nie jest to w duchu porządnej, merytorycznej dyskusji, a bliżej temu do nastoletniego szczekania :)
60secondsToDie nie nie rozumiem, jak można się zgadzać na mordowanie dzieci. Ale chyba już tego nigdy nie zrozumiem, ludzkość i tak się sama wyniszcza...
60secondsToDie ejże, szacunku trochę... sio z tą pogardą dziecinko, ja rozumiem, że temat nośny, ale trzymaj jakikolwiek poziom, jeśli nie chcesz być postrzegana jako powtarzająca dorosłe frazesy czternastolatka (do czego się zbliżasz takimi jak powyżej komentarzami).
60secondsToDie eh, już się tego nasłuchałam. Przemyśl jeszcze swoje poglądy co do aborcji. Mam nadzieję, że przynajmniej potępiasz aborcję, w przypadku kiedy zarówno matka i dziecko są zdrowe i nie jest dziecko nie jest wynikiem gwałtu...
60secondsToDie Primo - wiem, że masz czternaście lat. Secundo, brawo, jestem dumny, że umiesz się nie tyle kłócić (na wysokim poziomie, a jakże...), ale i nazywać osoby z którymi się kłócisz ,,niedowładami" co świadczy, po pierwsze o Twojej niesamowitej erudycji, a po drugie o wielkim szacunku, jaki masz do drugiej osoby jeśli ta ma inne niż Ty przekonania.
Masz mnie za głupią? Tak, pewnie masz. Popieram aborcję, jeśli dziecko jest wynikiem gwałtu/kazirodztwa/matka jest nastolatką/matka jest chora/dziecko jest chore.
60secondsToDie aha, to świetnie. Nie ma jak zamordować, kogoś dlatego, że jest chory... Super, naprawdę... Czyli mordowanie w obozach koncentracyjnych też było dobre? Tam też byli dyskryminowani ludzie...
Dziecko, które nosisz pod sercem, to mały wiercipięta, usiedzi w miejscu najwyżej sześć minut. Ruch to jego żywioł od siódmego tygodnia życia. Ale przez kolejne siedem miesięcy będzie ćwiczył cierpliwość. Do głosu dojdzie jego wewnętrzny zegar, który podzieli mu dzień na chwile gimnastyki i coraz dłuższe pory odpoczynku. Gdy przyjdzie na świat, niewiele się zmieni. Od !!!12!!!!!. tygodnia ciąży zachowuje się przecież prawie jak noworodek – ssie kciuk, ma czkawkę, drapie się, przeciąga, ziewa, fika nóżkami, budzi się, by po chwili zasnąć. I – choć trudno uwierzyć – to, co robi, już teraz ma spory związek z porami dnia. Jak to się dzieje? Ty mu je wyznaczasz!
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama się budzi?
Dzwoni budzik. Przeciągasz się, witasz nowy, kolejny dzień twojej ciąży, a wtedy dziecko uspokaja się i prawdopodobnie... zasypia. Przecież znowu wprawiłaś w ruch kołyskę (czyli swój brzuch). Mimo to jego mózg nie wyłącza się – wciąż pracuje. Dziecko w tym czasie śni. O czym? Zdaniem niektórych psychologów o tym, czego doświadcza, czego dotyka, o smaku wód płodowych, ich zapachu, o dźwiękach, które do niego dotarły. Śniąc, rusza się i podskakuje. Budzą go najsłabsze bodźce. Istnieje hipoteza, że ćwiczy w ten sposób sprawność mózgu. Od czasu do czasu zapada jednak w bardzo głęboki sen. Wtedy ani drgnie (czy nie przypomina ci w tym jego taty?).
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama je obiad?
Gdy zbliża się pora posiłku, robisz się głodna jak wilk. To typowe dla kobiet w ciąży. Twoje dziecko nie czeka z takim utęsknieniem na lunch, bo regularnie dostaje to, czego potrzebuje. Ale odczuwa skutki... obżarstwa mamy. Po twoim obiedzie czuje się rozleniwione (dokładnie tak samo jak ty). To dlatego, że twoje jelita stają się pełne i pośrednio powodują ucisk na macicę. Dziecku jest po prostu ciasno. Mniej się rusza, jego ruchy są spowolnione. Możesz mieć wrażenie, że śpi. Pamiętaj, że komponując swoje menu, kształtujesz także gusty kulinarne dziecka (od piątego miesiąca jego zmysł smaku pracuje na pełnych obrotach). Kiedy więc zjesz na przykład mięso mocno przyprawione czosnkiem, dziecko poczuje jego charakterystyczny smak i zapach kilkoma drogami. Czosnek dotrze do niego za pośrednictwem twojej krwi, a potem pobudzone zostaną receptory węchu w jego nosku. Smak i zapach czosnku przedostają się również do płynu owodniowego, którego zapach maleństwo może czuć i smakować. Jest jeszcze trzecia droga, którą dziecko może poznać smak czosnku – wydali go z moczem, a potem połknie płyn owodniowy. Tobie smak i zapach czosnkowej potrawy będą towarzyszyć kilka godzin, jemu całą dobę, a nawet dłużej. Zapamięta je! Czy wiesz, że ostry smak potraw, które jesz, jest dla malca nieprzyjemny tak jak dla ciebie gorzkie leki? Zresztą wszystko, co nie jest słodkie, jest dla dziecka niesmaczne. Nie lubi na przykład, gdy pijesz herbatę z dużą ilością cytryny.
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama odpoczywa?
Leniwe będzie tylko dla ciebie! Gdy ułożysz się wygodnie na kanapie i będziesz głaskać po brzuchu, malec ze szczęścia zacznie fikać koziołki. Pod wpływem dotyku budzi się i staje się ruchliwy. Bez względu na to, ile ma miejsca wokół siebie, ruch traktuje jak okazję do odkrywania jeszcze bardzo malutkiego światka, opanowanego przez pomarańczowy półmrok... Bawi się tym, co jest pod ręką, czyli pępowiną.
Gdy ma sześć miesięcy, jego rączka i obwód pępowiny są mniej więcej takie same, dlatego uchwyt małej dłoni zaciśniętej na sznurze pępowinowym może być bardzo mocny. Maleństwo odbija się też od ściany worka owodniowego jak od trampoliny. Skacze, kopie, obraca się, robi salta.
Co robi dziecko w brzuchu wieczorem?
Ty najchętniej znalazłabyś się już w objęciach Morfeusza. Dziecko wprost przeciwnie. Daje ci sygnał do zabawy, mówiąc: „Witaj, mamo!”. Gdy ty przestajesz się ruszać, ono szaleje, jakby przygotowywało się do olimpiady. Daj się wtedy wciągnąć do zabawy. To naprawdę fajne! Już koło 20. tygodnia ciąży możesz nauczyć maluszka zabawy w kopanie. Szybko zorientuje się, że ma odpowiedzieć na delikatne uciskanie i głaskanie brzucha oraz słowa: „Kopnij, kopnij!” – tak twierdzi znany położnik, dr Rene Van de Carr (a autorka tekstu sprawdziła to w praktyce). Nie tylko on uważa, że takie psoty stymulują rozwój układu nerwowego dziecka. No i jest to pierwsza nić porozumienia między mamą i jej dzieckiem!
60secondsToDie masz prawo brzydzić się dziećmi w brzuszku :) Może wyrośniesz z tego, jak poczujesz INSTYNKT macierzyński :) (BIOLOGIA ten instynkt to jest, co sie jej uczysz)
60secondsToDie zapomniałbym: szafujesz argumentem biologii, więc też tym argumentem po szafuje (broń obusieczna) - biologia płata figle (naukowo potwierdzone) i tak jak jesteś teraz "zimną suką" tak pewne hormony i procesy chemiczne w Twoim mózgu pod wpływem ciąży miedzy innymi spowodują (są wyjątki, ale ja mówię o regule) takie zmiany, że będziesz ciepłym kotkiem :)
Życzę Ci wszystkiego najlepszego, mimo, że mnie nie przeprosiłaś za czajnik i mydelniczkę :)
Dobra, spadam stąd. Nie mam ochoty więcej sprzeczać się z takimi ludźmi, jak wy.
Och, tak, jestem dzieckiem, bo uważam, że ciąża jest obrzydliwa, a aborcja powinna być legalna w przypadkach, które wymieniłam.
Co ze mnie za dziecko!
A do tego w boga nie wierzę.
Co za dziecko!
Żegnam ozięble.
60secondsToDie czy mi się zdaje, czy żegnałaś nas już? Jak nie chcesz być brana za dziecko to przynajmniej bierz odpowiedzialność za to, co mówisz... ręce opadają...
60secondsToDie będzie to zmiana tematu, czyli tak, a błędy każdemu się zdarzają, przepraszam, że skaziłam tym błędem komentarz pod Twoim tekstem, niezmiernie mi przykro...
60secondsToDie nie mogę wierzyć Twoim słowom. Raz już wychodziłaś, a jednak zostałaś... A jak nie pasuje Ci poziom tego portalu, tylko dlatego, że ktoś nie zgadza się z Twoimi ,,nowoczesnymi i oświeconymi tezami" to przecież nikt Cię tutaj nie trzyma... możesz iść, jesteś wolna jak ptak.
"Trumna Annie wykonana była z sośniny. Obłożona bielącymi się w słońcu chryzantemami, które przesiąkało na wskroś zimno i smutek.
Przez całą ceremonię uroniłam jedynie kilka łez, nie tyle z przygnębienia, co czystej nienawiści.
Czułam, jakby odebrano mi wszystko, ale równocześnie chłodną nicość wypełniła nieokiełznana żądza zemsty.
Ale cóż mogłam wskórać, będąc tylko nieistotną dla władz szesnastolatką? Otóż nic, więc odwet pozostał jedynie przyjemną iluzją, utopijnym celem, ukrytym gdzieś w najciemniejszych zakamarkach mojego umysłu.
Nigdy bym nie przypuszczała, że kiedykolwiek będę obserwować pogrzeb młodszej siostry. Tak mroczne sceny nie pojawiały się nawet w najgorszych scenariuszach, jakie nawiedzały mnie na każdym kroku.
Annie Cuthbert. Ta radosna, płowowłosa, wiecznie uśmiechnięta dwunastolatka, teraz spoczywała na ciemnym dnie drewnianego łoża, które w zamierzeniu miało przynieść jej ukojenie.
Twarz miała bladą, o wiele jaśniejszą niż zazwyczaj, a jasne loki upięte w luźnego koka i przykryte ozdobną czarną siateczką.
Kilkanaście dni temu leżała na nieco innym posłaniu, w okolicznym szpitalu, ale czy różnica była aż tak wielka, skoro oba miejsca przyniosły Annie jedynie ból i cierpienie?
Nieskazitelnie biała kozetka, usytuowana w wielkiej sali, wokół ludzie w kitlach.
Lekarze nie mogli zrobić nic, zupełnie, bo przecież troszczyli się o własne dobro, nikt nie ma prawa mieć im tego za złe.
To nie oni czuwają nad życiem milionów ludzi.
Robi to jednak ktoś inny, w państwie pełniący funkcję praktycznie równą samemu Bogu, sile wyższej. Lecz władcą nie może zwać się ktoś, kto swym bezmyślnym postępowaniem skazuje na śmierć dziesiątki skrzywdzonych dziewczynek, a starsze kobiety na życie z cieniem obrzydzenia do własnego ciała. To właśnie spotkało Annie, moją małą siostrę.
Koszmar trwał parę dni, ale dla niej były to miliardy lat. Umarła psychicznie na wiele tygodni przed porodem.
Podobno macierzyństwo jest błogosławieństwem, ale tutaj pełniło rolę ohydnego przekleństwa.
Jeszcze rok, ba, parę miesięcy temu specjaliści byliby w stanie przywrócić Annie do życia. Nie dosłownie; potrafiliby po prostu zrzucić ten niewyobrażalny ciężar z jej wątłych barków.
Lecz wraz z okrutną ustawą zniknęły wszelkie nadzieje.
Annie umarła.
Umarła przez ludzi, których ponad człowiecze istnienie obchodzi niemyślący płód.
Jej trumna była wykonana z sośniny, a ona sama ponura i milcząca."
60secondsToDie dziecko, gdyby cię mama wyskrobała, to Ty (te flaki chodzące, bo nie człowiek, skoro sie pbrzydzisz dziecka w brzuchu) juz te flaki by tu nie pisały?
"Sama też kiedyś byłaś "niemyślącym płodem"... Zastanawia mnie to czy ludzie, którzy są za aborcją, chcieliby być zamordowani w pierwszych etapach swojego życia."
Wtf, co to za argument? Jakby mnie usunięto aborcyjnie nigdy bym nawet nie miał świadomości istnienia, tak jak po śmierci nie masz świadomości, że żyłaś. Takie gdybanie to ślepa uliczka.
Ale jak wymaże to nie. I to w tym wypadku nieodwracalnie. Czy się męczą nie wiem, pewnie to zależy od stopnia rozwoju płodu. Wątpie, że aborcja we wczesnym etapie ciąży sprawiała jakikolwiek ból, płodowi, który nie ma układu nerwowego.
Szkoda, że autorka nie doprowadziła tematu do końca :c Jeszcze nawet żadne dobre argumenty nie padły, żadne statystyki, żadne ciśnięcie się od lewaków, ani moherów.... bue
O-Ren Ishii, jesteś na drugim miejscu listy moich arcywrogów xD Zaraz po takim dziwnym facecie ze spożywczaka, który ciągle śpiewa celebrate goog times cmon i wygląda jak iguana ._.
Jared skoro mam uśpioną, to znaczy , wg. Twojej logiki, że jak się obudzę mogę być czajnikiem, wiec mozna zaryzykowac i mnie zabić kiedy mam uspioną swiadomośc?
Świadomość znajduje się w mózgu. Kiedy śpisz, twój mózg działa poprawnie. Po śmierci mózgowej, formalnie nie istniejesz jako byt samoświadomy. Przed życiem podobnie.
Oh! Me serce się cieszy względem zagorzałej dyskusji, jednakże to że ktoś skacze w ogień, to skoczysz za nim? Jeśli ktoś wymierzy w kogoś pistoletem i bum! Strzeli. Też to zrobisz? Zatem, dlaczego gdy ktoś przeklina, źle i negatywnie się wyraża, również to robicie? O! To ciekawe, czyni z Was podmiotów, które lichym sposobem przyczyniają się do rozwinięcia konformizmu. Tak a propo niektórych wstawek słownych, których, mym skromnym zdaniem można uniknąć by choćby! Aniżeli zachować kulturę.
A teraz aborcja - zagorzała dyskusja polityczno-religijno-moralna i w dodatku jeszcze osobowościowa. Moim zdaniem całkowicie jej zabraniać nie trzeba i raczej byłoby to niestosowne, z drugiej strony zgadzam się w niektórych wypadkach na usunięcie, te wypadki pewnie i Wam są świetnie znane.
Oj no przepraszam! Ja się staram zachować jakiś poziom wypowiedzi, wprowadzić go na nowo do dyskursu i nikt tego nie docenia. A obrażanie to każdy widzi :(
Komentarze (157)
ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu[1]),
badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej[2]),
zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży[2]).
Występowanie okoliczności określonej w pkt. 3 stwierdza prokurator, pozostałe dwa lekarz inny niż przeprowadzający zabieg, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety[3].
W przypadku kobiety małoletniej, bądź ubezwłasnowolnionej całkowicie konieczna jest zgoda jej rodziców bądź opiekunów prawnych, a w przypadku, gdy nie są w stanie jej wyrazić bądź ciężarna ma mniej niż 13 lat także sądu rodzinnego[4].
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny twierdzi, że w Polsce rocznie wykonuje się ponad 100 tys. aborcji, organizacje pro-life, że 7-13 tys.[5]. 15% zabiegów dokonuje się poza granicami kraju[6]. Od 1997 roku w Polsce wykonywanych legalnie jest kilkaset aborcji rocznie[7].
Kurwa mać. Nienawidzę ludzi.
Walka z prawem do życia...
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama się budzi?
Dzwoni budzik. Przeciągasz się, witasz nowy, kolejny dzień twojej ciąży, a wtedy dziecko uspokaja się i prawdopodobnie... zasypia. Przecież znowu wprawiłaś w ruch kołyskę (czyli swój brzuch). Mimo to jego mózg nie wyłącza się – wciąż pracuje. Dziecko w tym czasie śni. O czym? Zdaniem niektórych psychologów o tym, czego doświadcza, czego dotyka, o smaku wód płodowych, ich zapachu, o dźwiękach, które do niego dotarły. Śniąc, rusza się i podskakuje. Budzą go najsłabsze bodźce. Istnieje hipoteza, że ćwiczy w ten sposób sprawność mózgu. Od czasu do czasu zapada jednak w bardzo głęboki sen. Wtedy ani drgnie (czy nie przypomina ci w tym jego taty?).
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama je obiad?
Gdy zbliża się pora posiłku, robisz się głodna jak wilk. To typowe dla kobiet w ciąży. Twoje dziecko nie czeka z takim utęsknieniem na lunch, bo regularnie dostaje to, czego potrzebuje. Ale odczuwa skutki... obżarstwa mamy. Po twoim obiedzie czuje się rozleniwione (dokładnie tak samo jak ty). To dlatego, że twoje jelita stają się pełne i pośrednio powodują ucisk na macicę. Dziecku jest po prostu ciasno. Mniej się rusza, jego ruchy są spowolnione. Możesz mieć wrażenie, że śpi. Pamiętaj, że komponując swoje menu, kształtujesz także gusty kulinarne dziecka (od piątego miesiąca jego zmysł smaku pracuje na pełnych obrotach). Kiedy więc zjesz na przykład mięso mocno przyprawione czosnkiem, dziecko poczuje jego charakterystyczny smak i zapach kilkoma drogami. Czosnek dotrze do niego za pośrednictwem twojej krwi, a potem pobudzone zostaną receptory węchu w jego nosku. Smak i zapach czosnku przedostają się również do płynu owodniowego, którego zapach maleństwo może czuć i smakować. Jest jeszcze trzecia droga, którą dziecko może poznać smak czosnku – wydali go z moczem, a potem połknie płyn owodniowy. Tobie smak i zapach czosnkowej potrawy będą towarzyszyć kilka godzin, jemu całą dobę, a nawet dłużej. Zapamięta je! Czy wiesz, że ostry smak potraw, które jesz, jest dla malca nieprzyjemny tak jak dla ciebie gorzkie leki? Zresztą wszystko, co nie jest słodkie, jest dla dziecka niesmaczne. Nie lubi na przykład, gdy pijesz herbatę z dużą ilością cytryny.
Co robi dziecko w brzuchu, gdy mama odpoczywa?
Leniwe będzie tylko dla ciebie! Gdy ułożysz się wygodnie na kanapie i będziesz głaskać po brzuchu, malec ze szczęścia zacznie fikać koziołki. Pod wpływem dotyku budzi się i staje się ruchliwy. Bez względu na to, ile ma miejsca wokół siebie, ruch traktuje jak okazję do odkrywania jeszcze bardzo malutkiego światka, opanowanego przez pomarańczowy półmrok... Bawi się tym, co jest pod ręką, czyli pępowiną.
Gdy ma sześć miesięcy, jego rączka i obwód pępowiny są mniej więcej takie same, dlatego uchwyt małej dłoni zaciśniętej na sznurze pępowinowym może być bardzo mocny. Maleństwo odbija się też od ściany worka owodniowego jak od trampoliny. Skacze, kopie, obraca się, robi salta.
Co robi dziecko w brzuchu wieczorem?
Ty najchętniej znalazłabyś się już w objęciach Morfeusza. Dziecko wprost przeciwnie. Daje ci sygnał do zabawy, mówiąc: „Witaj, mamo!”. Gdy ty przestajesz się ruszać, ono szaleje, jakby przygotowywało się do olimpiady. Daj się wtedy wciągnąć do zabawy. To naprawdę fajne! Już koło 20. tygodnia ciąży możesz nauczyć maluszka zabawy w kopanie. Szybko zorientuje się, że ma odpowiedzieć na delikatne uciskanie i głaskanie brzucha oraz słowa: „Kopnij, kopnij!” – tak twierdzi znany położnik, dr Rene Van de Carr (a autorka tekstu sprawdziła to w praktyce). Nie tylko on uważa, że takie psoty stymulują rozwój układu nerwowego dziecka. No i jest to pierwsza nić porozumienia między mamą i jej dzieckiem!
Żródło: http://babyonline.pl/jeden-dzien-z-zycia-plodu-co-robi-twoje-dziecko,rozwoj-plodu-artykul,5185,r1p1.html
Pierwsze z brzegu.
Życzę Ci wszystkiego najlepszego, mimo, że mnie nie przeprosiłaś za czajnik i mydelniczkę :)
Och, tak, jestem dzieckiem, bo uważam, że ciąża jest obrzydliwa, a aborcja powinna być legalna w przypadkach, które wymieniłam.
Co ze mnie za dziecko!
A do tego w boga nie wierzę.
Co za dziecko!
Żegnam ozięble.
Przez całą ceremonię uroniłam jedynie kilka łez, nie tyle z przygnębienia, co czystej nienawiści.
Czułam, jakby odebrano mi wszystko, ale równocześnie chłodną nicość wypełniła nieokiełznana żądza zemsty.
Ale cóż mogłam wskórać, będąc tylko nieistotną dla władz szesnastolatką? Otóż nic, więc odwet pozostał jedynie przyjemną iluzją, utopijnym celem, ukrytym gdzieś w najciemniejszych zakamarkach mojego umysłu.
Nigdy bym nie przypuszczała, że kiedykolwiek będę obserwować pogrzeb młodszej siostry. Tak mroczne sceny nie pojawiały się nawet w najgorszych scenariuszach, jakie nawiedzały mnie na każdym kroku.
Annie Cuthbert. Ta radosna, płowowłosa, wiecznie uśmiechnięta dwunastolatka, teraz spoczywała na ciemnym dnie drewnianego łoża, które w zamierzeniu miało przynieść jej ukojenie.
Twarz miała bladą, o wiele jaśniejszą niż zazwyczaj, a jasne loki upięte w luźnego koka i przykryte ozdobną czarną siateczką.
Kilkanaście dni temu leżała na nieco innym posłaniu, w okolicznym szpitalu, ale czy różnica była aż tak wielka, skoro oba miejsca przyniosły Annie jedynie ból i cierpienie?
Nieskazitelnie biała kozetka, usytuowana w wielkiej sali, wokół ludzie w kitlach.
Lekarze nie mogli zrobić nic, zupełnie, bo przecież troszczyli się o własne dobro, nikt nie ma prawa mieć im tego za złe.
To nie oni czuwają nad życiem milionów ludzi.
Robi to jednak ktoś inny, w państwie pełniący funkcję praktycznie równą samemu Bogu, sile wyższej. Lecz władcą nie może zwać się ktoś, kto swym bezmyślnym postępowaniem skazuje na śmierć dziesiątki skrzywdzonych dziewczynek, a starsze kobiety na życie z cieniem obrzydzenia do własnego ciała. To właśnie spotkało Annie, moją małą siostrę.
Koszmar trwał parę dni, ale dla niej były to miliardy lat. Umarła psychicznie na wiele tygodni przed porodem.
Podobno macierzyństwo jest błogosławieństwem, ale tutaj pełniło rolę ohydnego przekleństwa.
Jeszcze rok, ba, parę miesięcy temu specjaliści byliby w stanie przywrócić Annie do życia. Nie dosłownie; potrafiliby po prostu zrzucić ten niewyobrażalny ciężar z jej wątłych barków.
Lecz wraz z okrutną ustawą zniknęły wszelkie nadzieje.
Annie umarła.
Umarła przez ludzi, których ponad człowiecze istnienie obchodzi niemyślący płód.
Jej trumna była wykonana z sośniny, a ona sama ponura i milcząca."
Wtf, co to za argument? Jakby mnie usunięto aborcyjnie nigdy bym nawet nie miał świadomości istnienia, tak jak po śmierci nie masz świadomości, że żyłaś. Takie gdybanie to ślepa uliczka.
Mogę Ci jeszcze powiedzieć, że bywasz uroczy XD
A Tyyyyy... A Tyyy jesteś Jaredem!
I tak mnie lubisz!
XD
(nie da się mnie nie lubić :()
Ojaaaaa, co ten pan... Chcę poznawać takich ludzi xD
Taaaak?! Pewnie jeszcze wciska się w kolejki w sklepach! I nie mówi "przepraszam", tylko pcha się przez tłum! ;-;
http://kwejk.pl/obrazek/2631655/moj-zwykly-stan.html
Tak mam raz w miesiącu. :v
XD
A teraz aborcja - zagorzała dyskusja polityczno-religijno-moralna i w dodatku jeszcze osobowościowa. Moim zdaniem całkowicie jej zabraniać nie trzeba i raczej byłoby to niestosowne, z drugiej strony zgadzam się w niektórych wypadkach na usunięcie, te wypadki pewnie i Wam są świetnie znane.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania