umawianie terminu śmierci
umrzeć?
nie wiem, chyba wolałbym
najlepiej, powiedzmy, w listopadzie
pogoda jakoś bardziej pogrzebowa
zimno wilgotno deszcz
(och, ażeby deszcz mi się trafił
i zamaskował łzy na twarzach żałobników!)
cały cmentarz zalany będzie
dogasającymi, niezbyt szczerymi
językami ognia z ozdobnych zniczów
zapalonych na wszystkich świętych
gdyby tak się zdarzyło, że umrę
w terminie niepogrzebowym,
na przykład w środku lata,
trzymajcie mnie przy życiu do późnej jesieni
komu w końcu chciałoby się
stać i płakać w lipcu nad urną
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania