umawianie terminu śmierci

umrzeć?

nie wiem, chyba wolałbym

najlepiej, powiedzmy, w listopadzie

pogoda jakoś bardziej pogrzebowa

zimno wilgotno deszcz

(och, ażeby deszcz mi się trafił

i zamaskował łzy na twarzach żałobników!)

 

cały cmentarz zalany będzie

dogasającymi, niezbyt szczerymi

językami ognia z ozdobnych zniczów

zapalonych na wszystkich świętych

 

gdyby tak się zdarzyło, że umrę

w terminie niepogrzebowym,

na przykład w środku lata,

trzymajcie mnie przy życiu do późnej jesieni

komu w końcu chciałoby się

stać i płakać w lipcu nad urną

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania