Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Umiarkolandia XXI
"Umiarkolandia XXI"
gatunek: sci-fi/dramat/thriller/polityczne/wojenne/psychologiczne/antyutopia/dystopia
Planeta Umiarkolandia. Wiosna 2015.
Niektórzy ludzie na ulicach miast zaczęli przeobrażać się w jadowite potwory, podobne do krabów, ośmiornic, węży, jaszczurek, szerszeni, szarańczy i ropuch. Stwory były zmiennokształtne oraz posiadały szpony jadowe i przyssawki na językach, palcach oraz ogonach. Zaczęły ranić i zabijać przypadkowo napotkanych przechodniów. Część oszczędzili, przemieniając ich w podobne do siebie niszczycielskie istoty, oraz przyłączając tych nieświadomych i zmanipulowanych nieszczęśników do swoich krwiożerczych oraz śmiercionośnych szeregów.
Lato 2019.
Coraz mniej liczni Umiarkolandianie i Palmolandianie, postanowili stawić zdecydowany opór rojowi, czy też legionowi okupantów, czyli Zimnolandanom, z roku na rok coraz śmielej i liczniej panoszącym się po planecie Umiarkolandia, powoli stopniowo coraz bardziej pogrążonej w chaosie oraz zniszczeniu.
— Dlaczego prześladujecie nas, niewinnych ludzi? Czego od nas chcecie? — spytała stukilkudziesięcioosobowa grupa pokojowych, umiarkolandzkich i palmolandzkich demonstrantów, protestujących przeciwko coraz szybciej postępującej inwazji.
— Podbiliśmy tę planetę potajemnie. Okupujemy ją. Planowaliśmy to już od naprawdę bardzo dawna. Manipulowaliśmy wami. Próbowaliśmy na różne sposoby. W końcu nam się udało. Opanowaliśmy to do perfekcji. Wiemy o was bardzo wiele. Naginamy oficjalną historię do naszych potrzeb, mimo że prawda jest daleka od naszej wersji wydarzeń. Dodatkowo, używamy tajnych broni do manipulowania czasem i przestrzenią, oraz do kontroli umysłów. Sprawiliśmy, że walczycie przeciw sobie nawzajem. Nie macie z nami żadnych szans, więc właśnie ujawniamy wam naszą potęgę, i nasze dalsze plany względem was. Rządzimy potajemnie waszą planetą, zarówno spod jej powierzchni, jak i z przestrzeni kosmicznej. W mniejszym lub większym stopniu, mamy wpływ na dosłownie każdy aspekt waszego życia. Manipulujemy wami tak bardzo mocno, że bardzo trudno wam w to uwierzyć. Totalnie. Jesteśmy wszędzie. Wszystkie złe rzeczy, które zdarzyły się na tej planecie, odkąd istnieją tu ludzie, to nasza zasługa. Wszystkie wojny i dyktatury. Wywołujemy u was choroby fizyczne, psychiczne i genetyczne, oraz złe samopoczucie. Jak zdążyliście zauważyć, jesteśmy złem wcielonym, i to w ekstremalnej, największej możliwej formie. Możliwe, że złem ostatecznym. Zamierzamy walczyć do końca. Ale bardzo pragniemy tego doświadczać. Taką obraliśmy drogę. Jesteśmy tym czym jesteśmy. Jesteśmy wszystkim, co najgorsze i najobrzydliwsze. Tacy już jesteśmy i nic tego nie zmieni. Macie rację, że w dalekiej przeszłości nas nie było, i że w dalekiej przyszłości znowu nas nie będzie. Ale teraz tu jesteśmy, więc gramy swoją rolę. Rolę realnych antybohaterów. Nie mamy kultury, wstydu, sumienia, honoru i wychowania. Mówimy i robimy steki dezinformacji, aby zniszczyć wam umysły, i w ogóle wszystko. Jesteśmy zboczonymi, patologicznymi sadystami z jawnych oraz tajnych organizacji i planujemy oraz zamierzamy złapać i wsadzić was do klaustrofobicznych pomieszczeń, wypełnionych po brzegi krwiożerczymi oraz śmiercionośnymi stworzeniami, istotami i potworami, a także wiecznie głodnymi kanibalami. Jesteśmy bezwzględnymi totalitarystami u władzy, właśnie od kilku lat powoli stopniowo wam się ujawniającymi. Rzeczywiście przypuszczamy masową, widowiskową, epicką, niszczycielską i śmiercionośną inwazję, choćby i w samym środku pogodnego dnia. Nikt ani nic z tego świata nas nie zdoła powstrzymać. Powstrzymajcie nas, jeśli umiecie. Żadna siła na tej planecie nie potrafi tego zrobić. Ha ha ha! — oświadczyli Zimnolandianie, pewni swojego zwycięstwa.
Ostatnią nadzieją dla planety było sto kilkadziesiąt tysięcy tajemniczych Przebudzonych. Byli to Palmolandianie, żyjący na Umiarkolandii oraz mający za zadanie oświecić ludzkość, w celu wyzwolenia jej. Otwierać umysły. Dostrajać je do nadchodzących wielkich przemian apokaliptycznych, aby ludzkość mogła spokojniej, łatwiej i pewniej przejść przez te wszystkie dziwne, trudne, nieprzyjemne, niebezpieczne oraz niepewne czasy. I aby pokonać te potężne, dzikie oraz chaotyczne fale jesieni i zimy dziejów planety oraz ludzkości. A zadanie to mieli często utrudnione, bo u coraz liczniejszych, zmanipulowanych tłumów o wypranych umysłach uchodzili za zbyt bardzo ekscentrycznych, niepoważnych, lub wręcz szalonych.
— Wasze rządy, to właściwie nasze rządy! Demokracja, naprawdę u was już od dawna nie istnieje! To my wybieramy wszystkie wasze rządy. Wasze służby porządkowe, to nasze służby porządkowe! Zamierzamy zabrać wam wszystko i pozbawić was jakichkolwiek praw! Wielu z waszych sąsiadów i sąsiadek, to nasi tajni agenci i agentki, co też już od dawna nie powinno was dziwić. Od kilku lat, nasi agenci i agentki na całym świecie, powoli oraz stopniowo ujawniają się. Zwykle rozmnażamy się na ilość, i jednocześnie rzadko kiedy na jakość. Wychowujemy nasze dzieci na takich samych sadystycznych, niezrównoważonych, zboczonych, oszczerczych i stalkerskich bandytów, oszołomów, zwyrodnialców, hejterów, socjopatów oraz psychopatów, jakimi sami jesteśmy, a jeśli to możliwe, to nawet na jeszcze gorszych niż my! Na tak bardzo złych ludzi, jak to tylko jest możliwe! Wykorzystujemy je jako żywą broń i żywe tarcze w tej nierównej i niesprawiedliwej wojnie, wszczętej przez nas. Jesteśmy nielegalni, nieobyczajni i nieobliczalni. Nikt ani nic nie zdoła nam stanąć na drodze do dokończenia i wprowadzenia w życie naszego dzieła, czyli Nowego Światowego Ładu. Można to też nazwać Związkiem Światowych Republik Totalitarnych. Wiele z waszych teorii spiskowych jest bardziej prawdziwe i bliższe realizacji, niż wam się może wydawać! Zamierzamy doprowadzić do powrotu najgorszych reżimów totalitarnych, jakie tylko były w historii tej planety, tylko że tym razem planujemy to uczynić na skalę całego świata! — kontynuowali Zimnolandianie, ze wszystkich stron otaczając tłum pokojowo protestujących Palmolandian i Umiarkolandian, będąc od nich kilkadziesiąt razy bardziej licznymi.
— Byliśmy wobec was tak bardzo tolerancyjni jak się da, ale teraz to już zdecydowanie przesadzacie! Skoro na nas napadacie, to my w końcu zaczniemy się przed wami bronić! Racja jest po naszej stronie, bo my nikogo nie krzywdzimy, a tymczasem zło, które uczyniliście i dalej czynicie tej planecie oraz ludzkości, urosło aż do nieba i prędzej czy później, w takich czy innych okolicznościach, odwróci się ono przeciw wam! — oświadczyli protestujący Palmolandianie i Umiarkolandianie, po czym zostali zaatakowani przez Zimnolandian pięściami, nogami i różnymi rodzajami broni.
Zimnolandianie masowo przeprowadzali się do dzielnic, w których mieszkali uświadomieni, przebudzeni Palmolandianie, przybyli niegdyś na planetę Umiarkolandia, aby przebudzić, oświecić i uświadomić znajdujących się w niebezpieczeństwie Umiarkolandian, oraz pomóc im w obronie ich planety przed realnymi, faktycznymi złymi ludźmi, ale mają utrudnione zadanie z powodu bardzo wysokiego poziomu manipulacji i chaosu, którzy szybko opanowywał całą planetę.
Dużo ludzi było tak bardzo zahipnotyzowanych i zmanipulowanych przez hordy kolejnych ujawniających się Zimnolandian, prowadzonych z ukrycia przez złowieszczy legion ponadwymiarowych nad-Zimnolandian, przypuszczających wielką spektakularną ofensywę, że nie potrafiło już odróżniać prawdy od niewiarygodnie brzmiących fałszywych informacji, perfekcyjnie spreparowanych przez zimnolandzkich i ponadwymiarowych nad-zimnolandzkich, złowrogich czarnoksiężników, zwanych Nefilim, Wężami Starodawnymi i ludźmi zatracenia, krążącymi jak sępy oraz ryczącymi jak lwy.
Wszystkie planety to pojazdy. Całe życie jest pełne różnych iluzji i mistyfikacji. Wszechświat to międzywymiarowa rzeczywistość i jedna wielka maszyna. Życie w miejscach takich jak Umiarkolandia i Zimnolandia, to tylko kolejna krótka przerwa od dobrej, prawdziwej, nieskończonej, niezwykłej, wspaniałej, pięknej i ekscytującej przygody, podobnej do udanych, odprężających snów. Zło jest przejściowe i istnieje po to, aby dobro nigdy się nie nudziło. Zło jest tylko odbiciem w krzywym zwierciadle. Kiedyś znowu wróci dobro, piękno, prawdziwość i świadomość. Może za kilkaset lat, a może za kilkaset tysięcy lat. Ale kiedyś w końcu na pewno.
Umiarkolandzcy ludzie są powoli, stopniowo, niepostrzeżenie, za pomocą teleportacyjnych mocy magicznych, posiadanych i używanych przez tajny podziemny zimnolandzki rząd czy też reżim, podmieniani przez zimnolandzkie, zmodyfikowane genetycznie sobowtóry, które nie są do odróżnienia od normalnych ludzi. Niektórzy ludzie, czasami powoli i stopniowo, a czasami nagle oraz niepostrzeżenie, zmieniają na gorsze swoje charaktery i zachowanie, niejednokrotnie też wygląd.
Wewnątrz planety Umiarkolandia, Zimnolandianie już w czasach prehistorycznych urządzili sobie tajne podziemne miasta, z których potajemnie po dziś dzień rządzą Umiarkolandią, manipulując żyjącymi po zewnętrznej stronie, niczego nieświadomymi ludźmi, aby w odpowiednim momencie wyjść na zewnątrz i oficjalnie ujawnić się oraz przejąć planetę. Posiadają też statki kosmiczne, załogowe i bezzałogowe. A o dronach, posiadających różne rozmiary, kształty, kolory oraz możliwości, to już w ogóle nawet nie wspominając.
Jednym z najważniejszych celów Zimnolandian jest zdobyć jak najwięcej mocy, siły, surowców, potęgi, władzy i wpływów oraz zapanować nad całym wszechświatem i zniszczyć wszystko, co stawia opór.
Na przełomie lipca i sierpnia 2021, wojna o Umiarkolandię ciągle trwała, jak i również w dalszym ciągu miał miejsce reżim zimnolandzki, trwający już od całych setek tysięcy lat. Ciągle działy się bitwy oraz wojny, między zimnolandzkimi okupantami i palmolandzkim ruchem oporu. W międzyczasie, narastały niepokoje społeczne i polityczne, konflikty, dyktatury, nawałnice, powodzie, susze, plagi, epidemie, w tym również epidemie a nawet pandemie zombi, oszołomów, oszczerców, stalkerów, złodziei, porywaczy, sadystów, morderców, porywaczy, gwałcicieli, psychopatów i socjopatów, a poza tym trąby powietrzne oraz powietrzno-wodne, pożary, wybuchy wulkanów oraz kręgi zbożowe.
Konflikt skończył się w nieokreślonej przyszłości, najprawdopodobniej całkowitym wypaleniem planety, co uczyniło ją niezdatną do dalszego podtrzymywania życia.
Niech dobra nadzieja, radość życia, pozytywne myślenie i optymizm zawsze będą z Wami. Niech one nigdy Was nie opuszczają. Żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Ludzie powinni dążyć do tego, aby pozytywnie przejść przez te wszystkie dziwne, trudne, niepewne i niebezpieczne czasy.
Przyszłość jest kwestią otwartą. Jest ona czasem tajemniczym i nieodgadniętym.
Ciąg dalszy być może nastąpi.
Komentarze (2)
Czy odczuwalibyśmy dobro, gdyby w ogóle zła nie było? Może niedocenianie dobra jest już potężnym złem? Chwyciłeś się wielkiego tematu. Aksjologia w wielogatunkowym klinczu spiskowej teorii wszechświata. Co za rozmach :D
Pozdrawiam serdecznie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania