Umieramy pod ścianą…
stoimy na baczność
na szali życie
czujemy chłód
widzimy lufy
wkrótce zobaczymy błyski
dotkną ciała ołowiem
zabiją mordercy ze swastyką
stojących przy murze
pociski przebiją na wylot
zrobią w ścianie domu dziury
pozbędą się nas na zawsze
łobuzy od historii
Komentarze (3)
Jakby lepiej tutaj... Jeszcze za dużo dosłowności, ale jest już jakiś krok naprzód, bez naleciałości mickiewiczowskich... Stawiam 5 na zachętę
Dziękuję za 5. Mam problem, bo nie wiem jak odbierzesz następny mój wiersz. Chodzi mi o to, że dałaś mi za wysoką ocenę i nie chcę spocząć na laurach.
Wiersz w porządku.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania