Umrzeć
Każdy odejdzie tak jak wiosna odchodzi czy lato
Nikt żyć nie będzie wiecznie
Chyba tylko jak biblia mówi – w niebie
Życie na ziemi uważamy za coś najlepsze
Ale skąd wiemy czy nie lubimy paprykarza skoro nigdy go nie jedliśmy
Jak jest w niebie
Mogę się tylko domyślać
Lecz domysły to zbyt mało by prawdę odszukać
Mogę mieć wyobraźnię potężną i tak nie zrozumiem śmierci
Czy jest ciemna
Może wcale nie taka zła jak wszyscy ją opisują
Czy ma skrzydła czarne jak u kruka
A kosę posiada naprawdę
Czymś musi nas ścinać
Rękoma zboża nie zerwiemy
Szukam odpowiedzi
W głowie sercu albo tam
na krańcu życiowej ścieżki
Tam gdzie nie wiemy co jest przed nami i czy coś się tam znajduje
W niepewności toniemy
Człowiek to istota naprawdę krucha
Dzisiaj się bawię
Jutro na pogrzebie płacze
Najgorszy jest fakt że nic z tym nie zrobimy
Nie mamy na to wpływu
Życie lekkie i cienkie
Uszyte z jedwabiu
Jakie one jest słabe
Nie brakuje mi strachu
Boje się jutra i dzisiaj wieczora
Mam strach przed tym że wyjdę
I wrócić nie zdołam
Uderzę głową w chodnik
Nikt mnie nie uratuje
Diagnoza będzie jedna
A raczej już ostatnia
Pani córka nie żyje
To niestety prawda
Komentarze (6)
Smutne myśli Cię naszły i wyszedł z tego niezły wiersz, 4 :)
Dziękuje:)
Naprawdę interesujący wiersz. Co prawda, nie poruszyłaś mnie tutaj dogłębnie, aczkolwiek idziesz w dobrym kierunku. Zostawiam 4. :)
A dziękuję,dziękuję
Za niepewność podszytą strachem - 5.
Lęki przed nagłą śmiercią są naturalne w okresie dojrzewania, kiedy człowiek przestaje być dzieckiem, a staje się świadomy odbiorcą otaczającej rzeczywistości, zaczyna się twoja percepcja(?) odnośnie świata.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania