uniesienie
wciągnął w płuca hel
by zaznać lekkości bytu
bez ciężaru sumienia
zrzucił uwierające buty
wór z balastem wstydu
opasły katalog grzechów
już prawie muskał niebo
uwolniony od wspomnień
czystszy niż spirytus
nadął się ponad miarę
pękła granica ulotności
spadł jak pierdzący balon
Komentarze (1)
Piękna metafora . Masz 5*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania