Upadanie

W chłodzie napięcia napisałaś,

Zerknęłam ukradkiem oniemiając,

Zastygłam, oszukując siebie.

 

Krzyczałam w środku głuchej ciszy,

Drżąc głosem wołałam Ciebie,

Czułam przestrzeń dookoła,

Bałam się być sama.

 

Zalewałam się łzami,

Leżąc w ciemnościach,

Ruszałam rękoma zmęczona,

Żyłam nadzieją

 

Usłyszałam Twój cichy głos,

Ciepły spokojny , wyciszający,

Ukoił moje myśli, ukoił moje ciało,

Kołysał na dobranoc

Opatulając

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 miesiące temu
    Szczególnie spodobała mi się końcówka wiersza. Lęk przed samotnością dobrze oddany.
  • Dona65 2 miesiące temu
    Dobrze napisany wiersz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania