upadek
Unoszony wiatrem
w rozkołysanym niebie
żywiołem ognia
paliłem ziemię
dalej;
byłem stwórcy odbiciem
smugą światła,
błękitem
aż raz
płynnym złotem
słońce rozpękło,
a niebo zamiast gwiazd
rozświetliły płonące pióra
moich skrzydeł
upadłem
Unoszony wiatrem
w rozkołysanym niebie
żywiołem ognia
paliłem ziemię
dalej;
byłem stwórcy odbiciem
smugą światła,
błękitem
aż raz
płynnym złotem
słońce rozpękło,
a niebo zamiast gwiazd
rozświetliły płonące pióra
moich skrzydeł
upadłem
Komentarze (5)
Czytam raz po raz i utwierdzam się w przekonaniu, że zamiast "unoszony" w pierwszej zwrotce bardziej pasuje "niesiony". Jakoś tak lepiej brzmi.
Tu ci się udało. Łezka w oku moim zalśniła...i o to chodziło. Nie lubisz, ale nie mogę się powstrzymać. Mrówka Piątkóweczka♥
EchNe, słowo "unoszony" jest celowym, w pełni świadomym zabiegiem:)
Zdaję sobie sprawę, Ów :). Ale mimo to mi zgrzyta. Tak troszeczkę .
Wyobraziłam to sobie :) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania