Upadek – Drabble – Kocwiaczek
Urodzili się w tym samym dniu. Wychowali w podobnym środowisku. Rozpieszczani przez rodziców. Mieli wszystko czego zapragnęli. Pilni w nauce, szybko wspinali się po szczeblach kariery. Złote dzieci. Pewni swego. Kroczyli po ulicach jak "Panowie Świata". Do czasu... Jeden roztrwonił majątek i wpadł w nałogi. Już miał popełnić samobójstwo, ale wybrał życie na ulicy. Żebrał o chleb i pluł pod nogi przechodniów. Drugi patrzył na wszystkich z góry. Gardził każdą napotkaną osobą, a zwłaszcza biedakiem. Deptał zatem okruszki świeżo zjedzonej bułki. Obydwaj byli martwi na długo przed ostatnim oddechem.
Tylko Bóg – kłopotliwy świadek upadku nędznego człowieka, gorzko po nich zapłakał.
Komentarze (13)
Kolejny tekścik w którym przewijają się różne pióra piszących. Może Shogun, albo Kocwiaczek. Kto to wie. Pomyślę jeszcze. :)
Pół/pół. Pozdrawiam Autorkę. Dobry tekst
To ja się produkowałam.
Dzięki Pasjo:)
Może ktoś nowy? Tankret?
Hmm... Kocwiaczek
Dla mnie Onyx
Kocwiaczku→Przemyślny tekst:)→Obydwoje, właściwie zasłużyli, na to, co na końcu:)
Gdzie tam przemyślany:D Freestyle jak zwykle;) Dziękuję za odwiedziny i komencik. Faktycznie, nie wszyscy się stwórcy do końca udali...
Ja bym postawiła na Antoniego.
A tu taki psikus;)
Kocwiaczek ale jesteś. Musiałaś?
laura123 na tym polega cała zabawa, przyłącz się i spróbuj nas zaskoczyć:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania