Upadek Ikara do styksu

Ten uniesiony przez

Ludzkie techniki raz

Dotknął żaru błękitu

I zdołał ujrzeć bramy

Zeusowe, lecz topnieje

Podczas swego lotu

Ostatniego

 

Topnieje.

 

A skóra jego pływa

Na nim jak ogień

Gdy w końcu pióra

Porzucają dumę

Ciało jego uderza

W morze

 

Zadumy.

 

Teraz tylko kości

Na styksowej wodzie

Pływają upokorzone

 

Patrzą na niebios zorze

Chcąc podlecieć

 

Jeszcze raz.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens

    Wielkie litery na początkach wersów nie są uzasadnione z powodu przerzutni IMO powinieneś zweryfikować tekst

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania