Upadek Ikara do styksu
Ten uniesiony przez
Ludzkie techniki raz
Dotknął żaru błękitu
I zdołał ujrzeć bramy
Zeusowe, lecz topnieje
Podczas swego lotu
Ostatniego
Topnieje.
A skóra jego pływa
Na nim jak ogień
Gdy w końcu pióra
Porzucają dumę
Ciało jego uderza
W morze
Zadumy.
Teraz tylko kości
Na styksowej wodzie
Pływają upokorzone
Patrzą na niebios zorze
Chcąc podlecieć
Jeszcze raz.
Komentarze (1)
Wielkie litery na początkach wersów nie są uzasadnione z powodu przerzutni IMO powinieneś zweryfikować tekst
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania