Upadłe anioły
Z nieba spadają anioły
Zamknięte w kroplach deszczu
Nie mogą się uwolnić
Zostały strącone z chmur
Z gardeł wydobywa się krzyk
Rozdzierający piersi aniołów
Usilnie próbujących naprawić
Popełnione przez siebie błędy
W żyłach płynie trucizna
Wypala ostatnie dusze
Zamyka w swych sidłach
Złamane skrzydła aniołów
Komentarze (10)
Tekst najeżony jest czasownikami i imiesłowami - przez stał się gramatycznie monotonny. Dalej - w poezji niby wolnoć Tomku... ale po co Ci duze litery na początku każdego wersu? To już anachronizm, którego użycie powinno być uzasadnione (jak przy inwersjach). Tym bardziej, że piszesz bez interpunkcji, więc nietradycyjnie. Mimo że wiersz jest w dużym stopniu nieporadny (z braku lepszego słowa), to ma jednak klimat - a to duży plus.
Duże litery z przyzwyczajenia i autokorekty w telefonie :p
No fakt, Tjeri ma rację.
To i postaraj się o większą estetykę i porządkowanie tekstu, jak go wrzucasz w przestrzeń publiczną.
Potem dostaje się uwagi i robią się kwasy.
Ale ja nie wyczuwam tu żadnych kwasów. Krytyka jest potrzebna ;)
To jesteś chlubnym wyjątkiem i nie będziesz odwetowcem w stosunku do mnie :)))
Takim osobom z przyjemnością się pomaga.
Oczywiście, ja przyjmuję każdą krytykę, byle była uzasadniona, a nie z dupy :p
Super :)))
Pierwsze dwie zwrotki mnie urzekły nawet sobie wyobraziłam jak to wygląda ode mnie pięć
Dzięki wielkie ;)
I co mi się jeszcze rzuciło - niepotrzebne powtarzanie "aniołów". Nawet tytuł w takiej formie może służyć za wprowadzenie, jakby pierwszy wers. I wtedy w pierwszym można sobie już dookreślenie darować. W ogóle lepiej mniej niż więcej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania