Witaj Canulas :-) Coś w tym jest co piszesz. Wyrzucenie z siebie co siedzi gdzieś na dnie, pozwala odkryć wiele o samym sobie. Tak Myślę. Może być inaczej, wyrzucamy brud, ubrany w czyste szaty. Słowa przekazują coś co nie zawsze widać na pierwszy rzut oka...
Pozdrawiam! :-)
Komentarze (6)
Wzruszające, ciągle coś zaczynamy od początku i takie jest nasze życie. Piękne!
Witaj Bożena :-) Dziękuję za twój komentarz! Trafia w sedno!
Pozdrawiam!
Czuć jakieś obmycie się, odkrojenie, amputację jakiejść części. I spokój. Czuć też wyciszenie.
Witaj Canulas :-) Coś w tym jest co piszesz. Wyrzucenie z siebie co siedzi gdzieś na dnie, pozwala odkryć wiele o samym sobie. Tak Myślę. Może być inaczej, wyrzucamy brud, ubrany w czyste szaty. Słowa przekazują coś co nie zawsze widać na pierwszy rzut oka...
Pozdrawiam! :-)
Podoba mi się ta analiza upadków, z których, w określonych warunkach, można podnieść się. Optymistycznie wybrzmiewa zakończenie wiersza.
Witaj TseCylia :-) Dzięki za komentarz. Bardzo ważny. Jestem na tak! Optymizm ukryty i uzbierany z tego, czym żyję na co dzień...
Pozdrawiam! :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania