upał

tracę oddech

z każdym ruchem

walczę

uderzam dłońmi

 

o niewidzialną błonę

nic się nie dzieje

tylko słabnę

 

a ciepło mnie trawi

płuca spijają resztki tlenu

schnąc z pragnienia

rozgrzany beton

jeszcze bardziej twardy

 

tracę myśli

jedną po drugiej

aż sama będę zapomniana

 

nim zapomnę kim jestem

strawionym motylem

kamieniem w głębinie rzeki

 

Klaudia Gasztold

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania