upał
tracę oddech
z każdym ruchem
walczę
uderzam dłońmi
o niewidzialną błonę
nic się nie dzieje
tylko słabnę
a ciepło mnie trawi
płuca spijają resztki tlenu
schnąc z pragnienia
rozgrzany beton
jeszcze bardziej twardy
tracę myśli
jedną po drugiej
aż sama będę zapomniana
nim zapomnę kim jestem
strawionym motylem
kamieniem w głębinie rzeki
Klaudia Gasztold
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania