Poprzednie częściUpał (drabble)

Upał?

Upał? Gdzie? To ma być upał?

Stopni ledwie ze czterdzieści…

Tyle jest, co w kij nadmuchał,

termometr mój więcej zmieści.

 

Ja tam w ogóle nie narzekam,

nieprzegrzane moje ciało.

W słońcu potem nie obciekam,

jeszcze stopni by się zdało.

 

…Mnie pytacie: – Cię nie praży?

Przecież słońce wszystkich ima.

– Takich smaży, co na plaży.

Ja w jeziorze wtedy pływam.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Bernadetta12345 2 godz. temu

    Zabawny wierszyk😊na tą pogodę w sam raz , zmusza do uśmiechu😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania