Poprzednie części: Upał (drabble)
Upał?
Upał? Gdzie? To ma być upał?
Stopni ledwie ze czterdzieści…
Tyle jest, co w kij nadmuchał,
termometr mój więcej zmieści.
Ja w ogóle nie narzekam,
nieprzegrzane moje ciało.
W słońcu potem nie obciekam,
jeszcze stopni by się zdało.
…Mnie pytacie: – Cię nie praży?
Przecież słońce wszystkich ima.
– Takich smaży, co na plaży.
Ja w jeziorze wtedy pływam.
Komentarze (2)
Zabawny wierszyk😊na tą pogodę w sam raz , zmusza do uśmiechu😉
...i o to chodziło, i o to chodziło :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania