Uparta oślica (z cyklu: Trudne kobiety)
Nie szuka argumentów.
Ufnie wspiera głowę
o wiedzę że po deszczu
nie minie kałuży.
O dziury w parasolu, połamane druty,
o kręgi rozpostarte na płaszczyźnie wody,
gdy kropla strącona z liścia spadnie
i jak kamień...
Uparta niczym osioł – nie posłucha mądrych.
Uczonym się sprzeciwi, gorliwie zaprzeczy.
Żyć będzie na przekór i wysoki procent,
gdy jej siostrę – Nadzieję -
poniosą, by pogrzebać...
Ona nadal będzie.
Wiara
jest nieprzekupna – nie wchodzi w układy.
Nielekko się jej oprzeć - upartej oślicy.
I straszno, kiedy nagle coś lub ktoś
ją złamie, jak druty parasola.
Nikt nie wie, czy wróci.
Komentarze (4)
W sumie racja, że jak straci się wiarę w człowieka, gdy ktoś tę wiarę złamie, odbudować bardzo ciężko... 6
Zgadza się.
Dzięki, Grafi.
Sama życiowa prawda dobrze odzwierciedlona
Dzięki bardzo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania