Upojny dzień
Na karku uśnie trawa
ptak zastuka w grzebień
do włosów
nie z naszych liter
urosną imiona gór
pachną kolana
łatasz wargi
przed krokiem modlitwę
urwałem z drzewa
szumiącego w oddali
https://www.osme-pietro.pl/wiersze-bia-wolne-f10/upojny-dzie-t27659.html
Komentarze (13)
niezłe
Mietek, miło mi.
Przepraszam.
Autor
Literkowa Bitwa na Prozę
XD
Po co reklama ósmej dziwki?
Nuncjusz Dlaczego "dziwki"?
Jakby, ten. Nie jestem częstym gościem pod Twym utworami, ale to:
"nie z naszych liter
urosną imiona gór" - no to jest wykurwiste.
Canulas, stop wulgaryzmom bez sensu. Dzięki :)
Neurotyk , oj cięzko będzie. Raz, że tak wyrażam emocje, podziw. Dwa,że jestem prosty cham. Na szczęscie, jak sam wiesz, nie ląduję u Ciebie zbyt często, więc te skryte pod kubełkiem uszka jakoś to przetrawią. Pozdro.
Canulas, uszka proszą, skoro rzadko jesteś tu, więc dasz radę!, abyś się powstrzymał. Dasz radę raz na milion :)
BAJ
Neurotyk wypad na ósme zdrajco
Tak. Obiecuję, że pod Twoimi tekstami, jeśli już wpadnę, będę hamował entuzjazm i zamiast swego, naturalnego odzewu, będę używał stosownych zamienników. Twój tekst, Tyś Pan.
Pozdro.
Can, dziękuję Ci :)
Pozdro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania