Upominek

Nie życzę ci już wszystkiego najlepszego

Nie pobłogosławię obroną od złego

Nie uraczę cię już nigdy słowem miłym

Jedynie mogę rzucić ci w twarz czymś zgniłym

 

Nie dostaniesz ode mnie pereł błyszczących

I nie wręczę ci już nigdy róż pachnących

Może podrzucę zatrute czekoladki

Wystarczy dla ciebie i dla twojej matki

 

Nienawidzę cię, przeklinam po wsze-czasy

Żebyś zawsze narzekała na brak kasy

Żebyś się roztyła srogo, wyłysiała

Żebyś w więzieniu zimne łóżko dostała

 

Taki mój upominek na pożegnanie

I niechże ci ryba ością w gardle stanie

A gdy, nie daj Bóg! Kiedyś znów cię zobaczę

To nie wytrzymam, po prostu się popłaczę

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Szpilka tydzień temu
    Niedobre, bo rymy częstochowskie, bez urazy 😉
  • Urazy nie ma, ale ja po prostu chyba inaczej nie umiem rymować, a dla mnie wiersze bez rymów i sylabiczności to tylko zdania pisane od nowej linijki.
  • Szpilka 6 dni temu
    vanderPoltergeist

    To cieszę, że urazy nie ma 😉 Dobrze rymować można się nauczyć, bo to rzemiosło, zatem do dzieła.

    Bezrymowe też mają swój urok, mnie się podobają z grą słów, oryginane albo zupełnie proste, jeśli w tej prostocie coś zatrzymuje 😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania