Upór

Zastanawiam się czasami, kiedy mi uwierzysz.

 

Uparcie zmieniam dobór słów, chcąc uchwycić moment, w którym to zobaczę.

Pracuję nad gestami i mimiką, może wkradła się niespójność.

Dozuję emocjonalne natężenie.

 

Mówię szeptem, jakby słowa wypływały z dolnej części mojego ciała.

Bywa, że krzyczę w przypływie emocji, żebyś wiedział, że daję się im ponieść.

 

Odważnie patrzę w oczy, próbując dotrzeć tam, gdzie nikt nie dociera.

Innym razem unikam Twojego wzroku, bo może uwierzysz, że sprawia mi to trudność.

 

Czasem rzucam temat nagle, a czasem wkradam się niesfornie w kontekst naszych wypowiedzi.

 

Próbuję w dzień, rozmawiać jak dorośli ludzie o dorosłych sprawach

lub w nocy, gdy przysypiasz i wydajesz się taki wrażliwy i obecny.

 

Nic nie działa, a wiem, co mogłoby.

 

Wtedy mi uwierzysz.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania