Upór
Zastanawiam się czasami, kiedy mi uwierzysz.
Uparcie zmieniam dobór słów, chcąc uchwycić moment, w którym to zobaczę.
Pracuję nad gestami i mimiką, może wkradła się niespójność.
Dozuję emocjonalne natężenie.
Mówię szeptem, jakby słowa wypływały z dolnej części mojego ciała.
Bywa, że krzyczę w przypływie emocji, żebyś wiedział, że daję się im ponieść.
Odważnie patrzę w oczy, próbując dotrzeć tam, gdzie nikt nie dociera.
Innym razem unikam Twojego wzroku, bo może uwierzysz, że sprawia mi to trudność.
Czasem rzucam temat nagle, a czasem wkradam się niesfornie w kontekst naszych wypowiedzi.
Próbuję w dzień, rozmawiać jak dorośli ludzie o dorosłych sprawach
lub w nocy, gdy przysypiasz i wydajesz się taki wrażliwy i obecny.
Nic nie działa, a wiem, co mogłoby.
Wtedy mi uwierzysz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania