Uratowałaś mnie

Uratowałaś mnie,

ty pierwsza —

i teraz już wiem,

jak smakuje miłość.

 

Krzyżujące się spojrzenia,

pozornie niepotrzebne uniesienia,

potrzeba bliskości —

jakby osobno oddechu brakowało.

 

Pocałunek w Niechorzu

jak nirvana —

młodość w nieskończoność,

rozstaniem zakończona.

 

Trzydzieści lat

już nie mogę oddychać…

ale poznałem ten smak

 

Uratowałaś mnie

bo warto wiedzieć.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka 9 miesięcy temu

    Bardzo dosłownie, za bardzo, dlatego nie ma w tym poezji...

    Nie oceniam

  • Jimmy 9 miesięcy temu

    właśnie tak miało być

  • Grafomanka 9 miesięcy temu

    jak miało być? co to za pisanina bez sztuki poetyckiej?

  • Jimmy 9 miesięcy temu

    Grafomanka - Ty ustalasz co jest sztuką a co nie ? A może komuś taka forma się spodoba 🤷

  • ireneo 9 miesięcy temu

    ty tak z rozumiemiem to - ty pierwsza?! Jaś z pierwszej doszedłby (zanim do drugiej), że te kolejne po tej pierwszej także ratowały.
    A źe wiedzieć warto... po tylu smakach ryzyko utracenia zębów 🙈.
    Pierwszy zwrócę uwagę, że ten liścik poezją nie jest nawet na gwoździu sławojki.
    Żadna pociecha dla pt czytelników iż kolejny...

  • Jimmy 9 miesięcy temu

    Zapytać muszę - a inne ?

  • Pulinaaa 9 miesięcy temu

    Ja właśnie tez przed chwilą kogos uratowałam
    .. 🥺😪

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania